Trasa do Medjugorje jest przeklęta? Po kolejnym wypadku wracają słowa słynnego egzorcysty

2026-08-17 15:11

Po tragicznym wypadku autokaru wracającego z Medjugorie ponownie odżyły teorie o rzekomym „fatum” ciążącym nad pielgrzymkami do tego miejsca. W sieci przypominane są słowa słynnego egzorcysty ks. Gabriele Amortha, który przed laty komentował podobną katastrofę. Śledczy pozostają jednak zgodni - dotychczasowe przyczyny wypadków miały charakter wyłącznie ziemski.

Dramatyczny wypadek autokaru przewożącego polskich pielgrzymów ponownie skierował uwagę opinii publicznej na Medjugorie - jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc pielgrzymkowych w Europie. Do katastrofy doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 na Węgrzech, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes.

Pojazdem wracało do kraju 59 Polaków, głównie mieszkańców Podkarpacia, którzy zakończyli pobyt w Bośni i Hercegowinie. Bilans zdarzenia okazał się tragiczny - śmierć poniosło 12 osób, a kilkudziesięciu pasażerów zostało rannych. Dziesięć osób trafiło do szpitali w stanie określanym jako bardzo ciężki.

Przyczyny katastrofy badają wspólnie polskie i węgierskie służby. To jednak nie pierwszy przypadek, gdy pielgrzymka związana z Medjugoriem kończy się tragedią na drodze.

Słowa słynnego egzorcysty

Po jednym z wypadków autokaru z polskimi pielgrzymami, którzy jechali do Medjugorie, głos zabrał nieżyjący już ks. Gabriele Amorth, najsłynniejszy egzorcysta Rzymu. W liście skierowanym do organizatorki wyjazdu z 2002 roku zasugerował, że za tragedią stały siły nadprzyrodzone. Wskazywał, że do zdarzenia doszło między miejscowościami związanymi z Krzyżem Świętym i św. Jerzym, co miało nie być przypadkiem. 

- To szatan nie chciał pozwolić, byście dotarli do Medjugoria

- napisał światowy egzorcysta ks. Amorth w liście do przewodniczki grupy pielgrzymów, którzy wyruszyli do Medjugoria ze Stoczka.

Tragiczna chronologia. Te wypadki wstrząsnęły Polską

Teoria o "przeklętej trasie" powraca za każdym razem, gdy media informują o kolejnej tragedii. Schemat często jest podobny: wypadek ma miejsce w nocy lub wczesnym rankiem. Oto czarna seria zdarzeń z udziałem Polaków podróżujących do lub z Medziugorja:

  • Lipiec 2002 (Węgry, Balatonszentgyörgy): Autokar z pielgrzymami zorganizowany przez franciszkanów ze Stoczka dachował na rondzie. Zginęło 20 osób.
  • Czerwiec 2007 (Słowacja/Węgry, Belád): Autobus zjechał z drogi o 5:31 rano. Zginęła 1 osoba, a 28 zostało rannych.
  • Sierpień 2022 (Chorwacja, A4 pod Zagrzebiem): Autokar wpadł do rowu. Śmierć poniosło 12 osób.
  • 16 lipca 2026: (Węgry): Autokar wpadł do rowu, zginęło 12 osób

"To jakieś fatum". Ludzie pytają w sieci

W mediach społecznościowych po każdej takiej tragedii rozgorzała dyskusja. Internauci nie kryją swojego szoku i próbują zrozumieć, dlaczego dochodzi do tych dramatów. Serwis zlotascena.pl zatytułował nawet swój tekst "Klątwa nad pielgrzymkami do miejsc świętych?". W komentarzach czytamy pełne emocji wpisy:

"To jakies fatum co druga katastrofa autokarowa jest z pielgrzymami""Gdzie był Bóg w tym czasie?""To już któraś z kolei pielgrzymka z tamtego miejsca zakończona tragedią"

Zmęczenie i nocna jazda. Co mówią śledczy?

Choć w przestrzeni publicznej regularnie pojawiają się teorie o „klątwie” czy „fatum”, wyniki prowadzonych dotychczas postępowań były znacznie bardziej przyziemne.

Analizując wcześniejsze katastrofy, śledczy zwracali uwagę przede wszystkim na jazdę nocną, zmęczenie kierowców oraz kwestie organizacyjne związane z wielogodzinnymi przejazdami. Co istotne, podobny schemat powtarzał się w kilku przypadkach - do tragedii dochodziło nocą lub we wczesnych godzinach porannych.

W sprawie katastrofy z 2022 roku postępowanie dotyczące sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zostało umorzone 6 kwietnia 2023 roku.

Medziugorje - miejsce objawień i kontrowersji

Medjugorie w Bośni i Hercegowinie to miejsce, do którego co roku przybywają miliony pielgrzymów. Wszystko za sprawą rzekomych objawień Matki Boskiej, które miały rozpocząć się w 1981 roku. Grupa młodych ludzi twierdziła, że na wzgórzu Crnica ukazała im się kobieta z dzieckiem na ręku. Zostali nazwani "widzącymi", a niektórzy z nich utrzymują, że objawienia trwają do dziś.

Watykan przez lata podchodził do tych wydarzeń z dużą rezerwą. Ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI, ani Franciszek nie potwierdzili autentyczności objawień. Jednak specjalna komisja powołana w 2010 roku uznała za autentyczne siedem pierwszych objawień, choć miała zastrzeżenia do późniejszych.

Przełomowa decyzja Watykanu. Co oznacza "Nihil obstat"?

We wrześniu 2024 roku nastąpił przełom. Dykasteria Nauki Wiary ogłosiła notę "Królowa Pokoju", zatwierdzoną przez papieża Franciszka, która nadaje Medziugorju status "Nihil obstat". Nie jest to orzeczenie o nadprzyrodzonym charakterze zjawisk, ale oficjalna zgoda na organizowanie pielgrzymek i promowanie kultu w tym miejscu. Watykan uznał, że doświadczenie duchowe związane z Medziugorjem przynosi liczne "pozytywne owoce". Jak czytamy w dokumencie:

"Nihil obstat wskazuje, że wierni mogą otrzymać pozytywny impuls do życia chrześcijańskiego poprzez tę duchową propozycję i zezwala na kult publiczny. (...) Ocena tak licznych i rozpowszechnionych, pięknych i pozytywnych owoców nie oznacza uznania domniemanych nadprzyrodzonych wydarzeń za autentyczne, ale jedynie wskazuje, że „pośród” tego duchowego fenomenu Medziugoria, Duch Święty działa owocnie dla dobra wiernych."

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki