Donosy FBI na Donalda Trumpa w aktach Epsteina
Wśród ujawnionych materiałów znajduje się m.in. zestawienie przygotowane przez FBI, dotyczące niepotwierdzonych donosów o rzekomych przestępstwach seksualnych Donalda Trumpa. Dokument powstał w sierpniu 2025 roku i obejmuje zgłoszenia telefoniczne oraz internetowe, które trafiały do FBI i nowojorskiej prokuratury. To tylko jeden z ponad trzech tysięcy dokumentów, w których pojawia się nazwisko Trumpa.
Cel sporządzenia listy nie został wyjaśniony. Część donosów ma skrajnie sensacyjny charakter − mowa w nich o orgiach, gwałtach oraz zmuszaniu nieletnich do seksu przez Epsteina, Trumpa, a także Billa Clintona i inne wpływowe osoby. Z adnotacji wynika jednak, że większość zgłoszeń uznano za niewiarygodne, anonimowe lub pochodzące „z drugiej ręki”. Tylko w jednym przypadku sprawę skierowano do dalszej analizy, choć jej finał pozostaje nieznany.
Biały Dom odpiera zarzuty dotyczące Trumpa
Biały Dom nie ma wątpliwości i odpiera oskarżenia. W oświadczeniu podkreślono, że wśród 3,5 mln stron dokumentów opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości znalazło się wiele nieprawdziwych informacji i sensacyjnych twierdzeń, w tym zgłoszeń składanych jeszcze przed wyborami w 2020 roku.
− Mówiąc jasno, zarzuty te są bezpodstawne i fałszywe, a gdyby miały choćby cień wiarygodności, z pewnością byłyby już wykorzystane jako broń przeciwko prezydentowi Trumpowi − napisano. Wcześniej resort sprawiedliwości zapewniał, że w aktach nie ma żadnych dowodów na przestępstwa lub niestosowne zachowanie prezydenta.
Korespondencja Epsteina z Elonem Muskiem
Ujawnione akta to jednak nie tylko donosy. W dokumentach znalazła się także obszerna korespondencja Epsteina z przedstawicielami światowych elit. Wśród nich są e-maile z Elonem Muskiem z 2012 roku, już po skazaniu Epsteina w 2008 roku za wykorzystywanie nieletnich. Musk pytał w nich o możliwość odwiedzenia wyspy Little St. James na Wyspach Dziewiczych i interesował się, „którego dnia są najdziksze imprezy”. Epstein obiecywał wysłać po niego helikopter. Sam Musk wcześniej twierdził, że to Epstein zapraszał go na wyspę, lecz on odmówił.
W innych wiadomościach Epstein pisał do Billa Gatesa oraz o Gatesie, sugerując, że pomógł mu zdobyć leki na choroby, których miał się nabawić podczas kontaktów z „rosyjskimi dziewczynami”. Przedstawiciel Fundacji Gatesa określił te twierdzenia w rozmowie z „New York Timesem” jako „absurdalne i fałszywe”.
Ujawniono, że Epstein korespondował też z obecnym ministrem handlu Howardem Lutnickiem. W jednym z e-maili z 2012 roku Lutnick pytał o możliwość odwiedzenia go na wyspie i z korespondencji wynika, że do spotkania doszło. W 2015 roku z kolei zapraszał go na kolację z Hillary Clinton, na której zbierał pieniądze na jej kampanię wyborczą. Wiadomości, które pokazano, przeczą dotychczasowym twierdzeniom ministra, który mówił w ubiegłorocznym wywiadzie, że kiedy odwiedził dom Epsteina w 2005 roku był tak zdegustowany, że zerwał z nim kontakt. Lutnick nazwał wówczas też Epsteina „najlepszym szantażystą świata”.
Polski wątek w dokumentach Jeffrey'a Epsteina
W aktach pojawia się również polski wątek. W 2014 roku Epstein miał rezerwować lot w PPL LOT dla anonimowej kobiety.
Upublicznienie 3,5 mln stron akt oraz tysięcy nagrań wideo i zdjęć to efekt ustawy przyjętej przez Kongres, zobowiązującej prokuraturę do publikacji wszystkich materiałów związanych ze sprawą Epsteina. Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche podkreślił, że resort nie ujawnił dokumentów zawierających dane osobowe ofiar, wrażliwe informacje, materiały z pornografią dziecięcą ani akt dotyczących trwających śledztw.