Rośnie liczba rosyjskiego ataku na Kijów. 28 zabitych, w tym troje dzieci. Najmłodsza ofiara ma dwa lata
Ratownicy nadal przeszukują gruzy bloku w Kijowie, w który w nocy z 30 na 31 lipca trafiła rosyjska rakieta. Dokonują kolejnych tragicznych odkryć. Liczba ofiar wynosi obecnie 28, wśród nich jest troje dzieci w wieku 2,6 i 17 lat. Rannych zostało 159 osób, w tym 16 dzieci. Na zdjęciach i filmach, które pokazuje w mediach społecznościowych między innymi prezydent Wołodymyr Zełenski, widać wielką skalę zniszczeń. Znaczna część budynku w dzielnicy Swiatoszynska zmieniła się w stertę gruzu. Pod nim nadal mogą być ludzie. Na jednym z filmów widać, jak ratownicy biegną, niosąc rannego małego chłopca. Nie wiadomo, czy jest wśród rannych, czy jednak nie przeżył.
ZOBACZ TEŻ: Rosjanie zabili roczne dziecko! Rakieta trafiła w dom prababci
"W nocy i nad ranem ratownicy wydobyli spod zawałów bloku w dzielnicy Swiatoszynska dziesięć ciał zabitych, w tym dziecka w wieku dwóch lat. Liczba ofiar rosyjskich ataków na stolicę z nocy 31 lipca wzrosła do 26 osób, w tym trojga dzieci" – przekazała DSNS na Telegramie. Potem Meduza informowała o dwóch kolejnych zabitych. Na miejscu tragedii pracują psycholodzy DSNS, którzy udzielili pomocy 112 osobom. Akcja ratunkowa trwa.
ZOBACZ TEŻ: Trump zawrze "wielki układ" z Putinem? Ambasador nie ma wątpliwości
Putin nadal lekceważy ultimatum Donalda Trumpa
"Dziś świat po raz kolejny ujrzał odpowiedź Rosji na nasze pragnienie pokoju, podzielane przez Amerykę i Europę. Nowe, demonstracyjne zabójstwa. Dlatego pokój bez siły jest niemożliwy. Ale zmuszenie Moskwy do zawarcia pokoju, zmuszenie jej do prawdziwych negocjacji – wszystkie niezbędne do tego narzędzia znajdują się w rękach naszych partnerów. Liczymy na to, że wszystko, co Ameryka i Europa teraz głoszą w tym kierunku, zostanie zrealizowane" - napisał na platformie X Wołodymyr Zełenski. Tymczasem pomału upływa termin ultimatum, jakie Donald Trump wystosował wobec Putina. Powiedział, że jeśli nie podpisze porozumienia kończącego wojnę w ciągu 10 dni, zastosuje wobec Rosji nowe sankcje i nałoży kolejne cła. Jeśli prezydent USA dotrzyma słowa, a Rosja nie zastosuje się do amerykańskich apeli, sankcje i cła zostaną zatwierdzone 8 sierpnia. Na razie Rosjanie wydają się jedynie demonstracyjnie lekceważyć wszelkie tego rodzaju słowa.