Włoskie media alarmują: kary dla oprawców z Rimini mogą być ŚMIESZNIE NISKIE!

2017-09-05 19:17

Chęć polskiego wiceministra sprawiedliwości, Patryka Jakiego, aby sprawców brutalnego napadu i gwałtu w Rimini sprowadzić do naszego kraju i tu osądzić może nie wejść w życie. Inicjatywę tę uznał za niemożliwą do realizacji włoski wiceminister sprawiedliwości, Cosimo Ferri. Co więcej, włoskie media, powołując się na tamtejsze prawo i historię, alarmują, że kary dla napastników mogą być bardzo niskie. W najlepszym z wariantów niektórzy oprawcy opuszczą więzienie już po 3 latach!

O ile uważany za przywódcę grupy, pełnoletni Kongijczyk za ciężki rozbój, zbiorową przemoc seksualną i spowodowanie obrażeń ciała kara może wylądować w więzieniu na ponad 20 lat, o tyle sytuacja z jego trzema niepełnoletnimi pomagierami jest inna. Według analiz włoskich mediów ich kary mogą być niskie i wynieść około 5-6 lat pozbawienia wolności. Ma to być rezultat stosowania łagodnych przepisów dotyczących nieletnich.

PAP przywołał w tym kontekcie informacje z portalu informacyjnego "Rimini Today".  Przytoczono tam wypowiedź profesora prawa karnego uniwersytetu w Bolonii Daniele Vicoli, który wyjaśnił, że nieletni z powodu swego wieku mogą liczyć na obniżenie wyroku o jedną trzecią. Ponadto gdyby tej trójce wytoczono proces w trybie przyspieszonym, kara obniżona zostałaby o następną jedną trzecią. Co więcej, karę pozbawienia wolności odbywaliby w zakładzie dla nieletnich, który można wcześniej opuścić i trafić do placówki resocjalizacyjnej.

Profesor Vicoli wysnuł również teorię, że gdyby nie zdołano udowodnić, że trójka ta okradła polskich turystów i transseksualistę z Peru, odpowiadałaby tylko za zbiorową przemoc seksualną. W takim przypadku maksymalna kara wynosi 12 lat. Gdyby została obniżona ze względu na wiek sprawców i sądzenie w trybie przyspieszonym, wyrok nie byłby wyższy niż 5 lat i 4 miesiące. Po odbyciu ponad połowy tej kary, czyli po trzech latach w więzieniu dla nieletnich sprawcy mogliby zostać z niego zwolnieni i skierowani na resocjalizację we wspólnocie.

Włoskie media przywołały na poparcie tych prognoz przypadek 17-latka z Mediolanu, który w 2012 roku zabił strażnika miejskiego. Skazany na 9 lat i 8 miesięcy więzienia, odbył karę 5 i pół roku, a potem trafił do specjalnej placówki.

Zobacz także: Patryk Jaki chce ekstradycji bandytów z Rimini

Przeczytaj również: Gwałciciel Polki w Rimini żył jak król

Polecamy ponadto: Sprawcy gwałtu na Polce w Rimini usłyszeli ZARZUTY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki