Zamówił szachownicę na azjatyckim portalu. Po otwarciu paczki zamarł z przerażenia

2026-03-09 12:56

Mieszkaniec północnych Włoch przeżył chwile grozy podczas rozpakowywania internetowego zamówienia. Szczelnie zafoliowana paczka z szachami podróżowała z Azji przez wiele tygodni. Kiedy klient zdjął zabezpieczenia, z pudełka wyszedł egzotyczny pajęczak.

skorpion

i

Autor: Pixabay.com
  • Klient z Włoch zakupił grę planszową w internecie i odkrył w doręczonym kartonie jadowitego pajęczaka.
  • Egzotyczne zwierzę uciekło z pudełka, jednak zamawiającemu udało się szybko zabić intruza.
  • Przerażony mężczyzna analizuje teraz swoje opcje i poważnie bierze pod uwagę interwencję organów ścigania.
  • Nietypowa sprawa rodzi istotne pytania o bezpieczeństwo towarów zamawianych za pośrednictwem tanich azjatyckich platform.

Żywy skorpion w paczce z Chin. Szokujące odkrycie w Treviso

Dziennikarze włoskiego "Corriere della Sera" opisali mrożącą krew w żyłach historię młodego mężczyzny z okolic Treviso. Włoch postanowił kupić szachy, korzystając z oferty popularnego azjatyckiego serwisu e-commerce. Transport towaru z drugiego końca świata zajął blisko miesiąc. Rozpakowywanie przesyłki zakończyło się jednak ogromnym szokiem, ponieważ w tekturowym opakowaniu ukrył się żywy skorpion. Mężczyzna dosłownie zamarł, gdy oprócz nowiutkiej szachownicy zobaczył w środku poruszającego się jadowitego pajęczaka.

Przerażony klient z Włoch cudem uniknął ukąszenia

Włoch w rozmowie z lokalną prasą przyznał, że otwieranie doręczonej paczki nie zwiastowało absolutnie żadnego dramatu.

„Na początku nie zorientowałem się, że coś jest nie tak. Otworzyłem pudełko, sprawdziłem, że szachownica jest w dobrym stanie i nagle zobaczyłem, że coś się porusza. Od razu zrozumiałem, co to jest. Skorpion na szczęście mnie nie ukąsił”

Dziennik "Corriere della Sera" zaznacza, że egzotyczny pajęczak zaczął energicznie przemieszczać się po pomieszczeniu. Mężczyzna wytłumaczył reporterom, że błyskawicznie zareagował na to niecodzienne zagrożenie i w akcie samoobrony:

„chwycił pierwszy przedmiot w zasięgu ręki, by pozbyć się niebezpiecznego gościa”

Ostatecznie udało mu się skutecznie zabić intruza. Mimo zażegnania kryzysu, włoski nabywca szachownicy nadal nie kryje ogromnego przerażenia i w wywiadzie prasowym krótko podsumował całą sytuację.

„Jestem dalej trochę wstrząśnięty tym, co się stało. Wystarczyło, że otworzyłbym pudełko z drugiej strony i miałbym żywego skorpiona w rękach”

Obecnie pechowy konsument zgłosił sprawę wyłącznie do biura obsługi klienta platformy, na której nabył grę. Włoch poważnie rozważa jednak oficjalne powiadomienie o całym incydencie policji oraz lokalnych władz sanitarnych, aby zapobiec podobnym sytuacjom w niedalekiej przyszłości.

Wystawa pająków i skorpionów w Nowym Sączu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki