Co jest ważniejsze? Wiedza czy poglądy?

2020-10-29 18:14 kaja
Koronawirus. DRAMATYCZNY apel marszałka: Niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości
Autor: Engin_Akyurt/cc0/pixabay Witold Kozłowski przyznał, że system opieki zdrowia może nie wytrzymać dalszego przyrostu liczby zakażeń koronawirusem.

Obecna sytuacja i ostatnie miesiące mogły skłaniać do silniejszego przyglądania się problemom współczesnego świata. Pandemia, susza, powodzie dotykają nas bezpośrednio, ale czy sprawiają, że z większą uwagą śledzimy informacje na te tematy? Gdzie szukamy informacji, kto jest dla nas autorytetem, czy widzimy lokalny wymiar globalnych problemów?

Jak wynik z badań „Barometr Bayer”, realizowanych na rzecz Bayer przez Kantar  najważniejszym dla respondentów globalnym wyzwaniem jest - co wydaje się zupełnie naturalne - koronawirus (47 proc.). Drugie miejsce to zanieczyszczenie powietrza (29 proc.) i globalne zmiany klimatu (28 proc.). Ważne są dla nas kwestie zdrowego żywienia i nowych szczepionek (po 24 proc.), a także zanieczyszczenie gleby i wód.

Czytaj także: Fryzjerzy będą zamknięci? TYLKO DLA ODWAŻNYCH! Obcinaj włosy sama

Swoją wiedzę na istotne dla życia i zdrowia tematy Polacy oceniają jako przeciętną. Częściej czujemy się poinformowani w zakresie koronawirusa, smogu, zdrowej diety i zmian klimatu. W pozostałych tematach większość osób deklaruje niedoinformowanie. Co piąty Polak nie ma żadnej wiedzy na temat nowych szczepionek i leków, głodu na świecie, rozwoju rolnictwa zrównoważonego.

Najbardziej cenionymi komentatorami doniesień naukowych są eksperci (78 proc.). W dalszej kolejności budujemy opinie na podstawie wyników wyszukań Google i posiłkując się rozmowami z najbliższym otoczeniem. Najrzadziej ufamy doniesieniom przekazywanym przez celebrytów (16 [proc.), którzy nieco więcej posłuchu znajdują wśród osób młodych (23 proc.).

Zobacz też: Migrena - nieoczywiste sposoby radzenia sobie z bólem

Opinie na tematy dotyczące globalnych wyzwań współczesnego świata budujemy w oparciu o umiarkowaną przewagę informacji naukowych nad intuicją. Najsilniej na twardych danych opieramy opinie o nowych lekach, a także o nowych szczepionkach, panującej suszy i ginących gatunkach roślin i zwierząt. W najmniejszym stopniu dopuszczamy informacje naukowe w przypadku budowania opinii o samoleczeniu i dietach, jednak nawet w tym przypadku opinia ta jest prawie równo wyważona w oparciu o intuicję i o dane.

 - Koronawirus to zjawisko globalne, które zaczyna dotykać nas bezpośrednio. To zarazem namacalny lokalny dowód na ważność wyzwań globalnych – mówi prof. Andrzej Rychard, socjolog - A czy ludzie wierzą bardziej specjalistom - jak wynika z badań „Barometru Bayer” - czy też chcieliby abyśmy myśleli, że tak czynią? Ludzie zawsze wolą się prezentować jako bardziej racjonalni niż nieracjonalni, ale potem niekiedy myślą „może rzeczywiście ten celebryta nie zna się na tym, o czym mówi, ale ja go lubię i mu wierzę". Dlatego tak fundamentalnie znaczenie ma to, by sprawdzać i weryfikować źródła. To, co sprawdzalne, jest naukowe, co nie jest sprawdzalne – nienaukowe. Niekiedy słuchamy autorytetów lub pseudoautorytetów po to, żeby zredukować lęk. Nauka czasem pogłębia w ludziach ten lęk, ponieważ nie zawsze jest zrozumiała lub nie potrafi komunikować się z opinią publiczną, i – pomimo wzrostu poziomu wykształcenia w naszym społeczeństwie - staje się niekiedy trudna i niedostępna dla tzw. przeciętnego obywatela. Nierzadko też wolimy uciekać w bardzo proste wyjaśnienia. Myślę jednak, że Covid będzie sprzyjał racjonalności, choć w międzyczasie ta armia szermierzy irracjonalności zdecydowanie nadmiernie urosła.

Epidemiolog, prof. Maria Gańczak: Statystyki ministerstwa to wierzchołek góry lodowej. Krótkotrwały lockdown jest konieczny [Super Raport]
Najnowsze
Najnowsze artykuły