Dla jednych kaganiec, dla innych tarcza. W oczekiwaniu na spacery bez maseczek

2021-05-06 17:30
Kiedy na pierwszy spacer z noworodkiem?
Autor: Getty Images

Prawdopodobnie już wkrótce zniesiony zostanie obowiązek używania maseczek w tzw. przestrzeni otwartej. Równie prawdopodobne jest, że jesienią znów zostanie on przywrócony, gdyż eksperci wieszczą nadejście kolejnej fali epidemii. Spory, czy maseczki chronią przed wirusem, czy też dyscyplinują społeczeństwo, trwają i trwać będą. Nawet, gdy się skończy epidemia.

Bardzo ciekawą rozmowę opublikował (6 maja) „Dziennik Gazeta Prawna”. Rozmówca – Pasi Penttinen, dyrektor programu badań nad grypą i wirusami układu oddechowego w Europejskim Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (European Centre for Disease Control and Prevention, ECDC). Temat rozmowy: maseczki ochronne, szczepionki, covid. „Problem ze środkami pozafarmaceutycznymi polega na tym, że bardzo trudno jest wykazać ich skuteczność. To inaczej niż z lekami czy szczepionkami, gdzie standardem są badania kliniczne: jedna grupa otrzymuje dany specyfik, druga placebo, ale nikt nie wie, co dostał – i po jakimś czasie porównujemy wyniki. Tutaj tak się nie da. Siłą rzeczy więc polegamy na badaniach obserwacyjnych, a te mają wiele wad, np. nie sposób w sytuacji pandemicznej wyizolować wpływu maseczek spośród pozostałych środków ostrożności. Jeszcze raz podkreślę: żaden środek stosowany w odizolowaniu nie jest skuteczny” – mówi DGP ekspert.

W jego opinii dobrze spasowana do twarzy maseczka, zmniejsza ryzyko zakażenia się lub podania choroby dalej. Penttinen uważa, za bezzasadne paradowanie w masce w nocy po pustej ulicy. „Podstawowym celem noszenia maseczek jest ochrona innych w sytuacji, kiedy my jesteśmy zakażeni, nie wiedząc o tym. Po to wymyślono maseczkę chirurgiczną, żeby lekarz nie zakaził pacjenta. Drugorzędny cel to ochrona przed innymi” – wyjaśnia dyrektor ECDC, w opinii której ważniejsze jest utrzymywanie dystansu między osobami oraz kontrola kontaktów z innymi ludźmi, zwłaszcza w pomieszczeniach (wtedy warto założyć maseczkę).

gen. Grzegorz Gielerak: Po majówce można zrzucić maseczki [Super Raport]

A co o nie/skuteczności maseczek, szczególnie tych wykonywanych sposobem domowym i jednorazówek chirurgicznych, twierdzili, twierdzą polscy lekarze. Opinie polityków pomijamy, wyjątek robimy dla ministrów zdrowia. Poglądy w tej sprawieaktualnego ministra znamy. Łukasz Szumowski (26 II 2020): „Maseczki nie pomagają, nie zabezpieczają przed wirusem. Nie zabezpieczają przed zachorowaniem. Kiedyś w Chinach i całym świecie azjatyckim noszono je głównie z powodu smogu i pewnej kultury, która tam jest. WHO ich nie zaleca. Eksperci też nie zalecają”. W dwa miesiące później: „Maseczka ma chronić innych przed możliwością zakażenia. Można rzec, że maseczka zabezpiecza innych przed zakażeniem od nas a nie nas przed zakażeniem od kogoś. Stąd nie jest to w żaden sposób zaprzeczenie wcześniej wypowiadanych słów”. Epidemiolog, prof. Krzysztof Korzeniewski (27 II 2020): „Maseczki noszone przez osoby niezakażone bardziej działają na dobre samopoczucie noszących, niż mają znaczenie epidemiologiczne. Maseczki powszechnie stosowane, np. w służbie zdrowia, mają tak duże pory, że ich skuteczność pod względem blokowania drobnoustrojów wydostających się z wydychanym powietrzem jest znikoma. Zakaźnik, prof. Andrzej Horban (19 IV 2021): „Jeżeli jesteśmy w parku i w promieniu 100 metrów nie ma nikogo, to jest oczywista oczywistość, że nikogo nie zarazimy w tym momencie. Jeżeli tuż koło nas pojawiają się osoby, to ryzyko transmisji jest znacznie większe, co nie znaczy, że jest duże”. Zakaźnik, prof. Krzysztof Simon (16 IV 2021): „Maseczki absolutnie zostają na zewnątrz, dopóki nie wyszczepimy społeczeństwa”. Immunolog, dr Paweł Grzesiowski (21 IV 2021): „Powinniśmy wycofać się z zalecenia noszenia maseczek na świeżym powietrzu. Stosujemy metodę, która nie przekłada się na bezpieczeństwo, a utrudnia życie”.

Jak widać opinie o zasadności używania maseczek ewoluowały. Niezmiennie za niezasadne uważają lekarze krytycznie nastawieni wobec epidemii. Znany z tego małopolski zakaźnik dr Zbigniew Martyka na początku stwierdził: „Jeśli nosimy maseczki to nie mamy większego wpływu na ochronę innych przed zakażeniem a w dodatku szkodzimy własnemu zdrowiu” powołując się na wyniki badań przeprowadzonych w świecie. Na badania, w których wykazano, że maseczki są OK, powołują się krytycy krytykujących.

oprac. abe
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze
Najnowsze artykuły