KSIĘŻA będą namawiali do SZCZEPIEŃ? To całkiem możliwe, ale…

2020-12-05 16:20 abe
ambona kościół msza
Autor: Andrzej Bęben

Jeśli rząd chce „zaszczepić co najmniej 50 procent społeczeństwa, a jeszcze lepiej 70, 80 procent Polaków” i nie chce to osiągnąć dobrowolnie, to musi użyć skutecznej argumentacji. Pasem transmisyjnym mogą być związki wyznaniowe, a przede wszystkim Kościół Rzymsko-Katolicki (KRK). Jest to możliwe, ale pod pewnymi warunkami.

Co ciekawe, jako pierwszy na taki kanał informacyjny wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz, a przynajmniej to on pierwszy o tym powiedział. Czy jest to głos całej opozycji czy tylko ludowców? Można mieć wątpliwości, czy Lewica poprze pomysł prezesa PSL. Wszystkie siły polityczne, które chciałby, aby KRK zaangażował się w promowanie powszechnych szczepień przeciwko C-10 muszą wiedzieć, że Konferencja Episkopatu Polski muszą mieć na uwadze wykładnię Watykanu, a uściślając: Papieskiej Akademii Życia. Bo to ona w czasach przedepidemicznych precyzowała stanowisko KRK w kwestii szczepionek, przede wszystkim dla dzieci. Najmłodsi, jak wynika z zapowiedzi nie tylko w Polsce, nie będą szczepieni. Nie ma takich, na razie, wskazań medycznych. Nie zmienia to istoty wcześniejszych deklaracji Akademii.

A ta w 2017 r. stwierdziła, że „Katoliccy rodzice powinni szczepić swoje dzieci dla ich dobra i dobra społeczeństwa” podkreślając, że rodzice powinni być pewni, iż „użycie szczepionek nie oznacza współpracy z dobrowolną aborcją”. Chodzi o to, że w skład niektórych szczepionek przeciwko chorobom wieku dziecięcego wchodzi/ły tkanki z embrionów ludzkich. Uznając produkcję takich szczepionek za „moralnie niedopuszczalną”, Watykan stwierdził, że dla ratowania życia dzieci ich rodzice „mogą się wtedy zgodzić na użycie szczepionki produkowanej w sposób moralnie niedopuszczalny” (cytujemy za portalem denon.pl).

Wbrew opiniom nader krytycznie nastawionych do KRK, trzeba podkreślić, że antyszczepionowcyy mogliby się nim podpierać… w XIX w. Leon XII zakazał w 1823 r. w Państwie Kościelnym szczepień przeciw ospie, stwierdził, że powodowały one efekty sprzeczne (cokolwiek to znaczy) z naturą. Dość przypomnieć, że w 2016 r. papież Franciszek będąc z wizytą apostolską w Meksyku i odwiedzając szpital pediatryczny osobiście podał doustnie szczepionkę dziecku. Przekaz był jasny. Watykan nie jest z antyszczepionkowcami, głoszących, że „Jezus nie był szczepiony”.

Na argument „moralnie niedopuszczalnej produkcji” w sierpniu powołali się biskupi katoliccy Australii. Wsparli ich również hierarchowie kościoła anglikańskiego i prawosławnego. Wspólnie zaprotestowali przeciwko decyzji rządu, który zamówił 25 mln dawek brytyjskiej szczepionki na koronawirusa (AstraZeneca/Oxford). „Nie mamy nic przeciwko szczepionce na koronawirusa, jednak uważamy że wykorzystanie komórek pochodzących z aborcji jest głęboko niemoralne” – cytowały list biskupów media watykańskie. Przypomnijmy, że oprotestowana szczepionka znajduje się na liście zakupowej Komisji Europejskiej, która negocjowała dostawy dla wszystkich państw członkowskich Unii. Czy w Polsce może powtórzyć się tak sytuacja? Bóg raczy wiedzieć. I Komisja Episkopatu Polski.

Najnowsze
Najnowsze artykuły