MEDYCY będą szczepić się przeciwko C-19? Bo przeciwko GRYPIE się nie szczepią

2020-09-27 16:03 abe
Lekarz
Autor: Unsplash

Eksperci twierdzą, że personel medyczny powinien być potraktowany priorytetowo w dostępie do szczepionki przeciwko SARS-Cov-2, gdy taka zostanie opracowana i dopuszczona do podawania. Problem w tym, że medycy (dotychczas) nie wykazywali większej ochoty do szczepienia się przeciwko grypie. Średnio z tej m możliwości korzysta tylko kilkanaście procent personelu medycznego.

Dlaczego lekarze (i pozostały biały personel) tak postępują? Zofia Woźnica, pediatra, kierownik przychodni zdrowia w Biłgoraju i radna sejmiku województwa lubelskiego nie może zrozumieć takiego postępowania. – Jeżeli sami lekarze nie będą przekonani, że tego rodzaju profilaktyka jest skuteczna i warto ją stosować, to jak mamy przekonywać do szczepień społeczeństwo? – pytała lekarka podczas internetowej sesji „Priorytety w profilaktyce chorób zakaźnych wśród personelu medycznego w dobie pandemii COVID-19” zorganizowanej przez „Rynek Zdrowia”. – Od 20 lat w naszej przychodni szczepimy cały personel. Do szczepień pracowników przeciwko grypie dołączyliśmy też szczepienia przeciwko odrze, śwince i różyczce… Jak doktor Woźnica skłania personel do dobrowolnego zaszczepiania się? Tą wiedzą powinna podzielić się z Zakładem Badania Wirusów Grypy i Krajowego Ośrodka ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. Dodajmy, że w rozmowach z „Super Expressem” b. prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, dr n med. Maciej Hamankiewicz, opowiadał się za wprowadzeniem obowiązkowych szczepień przeciwko grypie dla personelu medycznego. Taki sam pogląd prezentuje immunolog dr Paweł Grzesiowski.

Profesor Włodzimierz Gut: Mamy trzecią falę koronawirusa [Super Raport]

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Szczepionki (szczepionek) jeszcze nie ma na rynku, ale we wszystkich państwach pierwszymi do zaszczepienia mają być pracownicy ochrony zdrowia i służb ratowniczych. Według planów globalnego rządów i firm farmaceutycznych COVAX, pierwsze partie szczepionek trafią (bez względu, czy dane państwo jest biedne, czy bogate) do 3 proc. populacji, głównie pracowników ochrony zdrowia, służb ratowniczych i społecznych. Polska mogłaby dostać w tzw. pierwszym rzucie ok. miliona dawek. W następnym etapie dostęp do szczepionek miałoby uzyskać 20 proc. populacji, przede wszystkim osób w wielu 65 i więcej lat. Tyle plany. Jaka będzie rzeczywistość, przekonamy się wtedy, gdy okaże się kto wyprodukował szczepionkę, jak ją opatentował i w jakiej cenie chce ją sprzedawać, a także to – zważywszy na silne ruchy antyszczepionkowe w całym świecie – czy tzw. zaszczepialność będzie powszechna, tak jak to teraz się zakłada.