Polscy bezdomni o szczepionkach przeciw COVID-19 słyszeli, tylko ich nie widzieli

2021-06-08 18:18
bezdomny bieda
Autor: Andrzej Bęben

W styczniu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta, apelował do władz – za pośrednictwem SE – o to, by bezdomni nie byli ustawiani do szczepień na końcu kolejki. Bez skutku. O to samo upomina(ł) się u ministra zdrowia Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta (RPP). Wg rządowych danych w Polsce w bezdomności żyje ok. 30 tys. osób obojga płci.

Pół roku temu ks. Iskaowicz-Zaleski mówił nam: „Trzeba wyraźnie powiedzieć, że problem osób bezdomnych jest poza marginesem dotychczasowych działań wynikających z Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19. A bezdomnych mamy w Polsce kilkanaście tysięcy. Są to osoby, które ustawicznie przemieszczają się, nie mają kontaktu ze służbą zdrowia, często nie mają ubezpieczenia. Ważne byłoby, aby władze państwowe, wespół z organizacjami pozarządowymi, które opiekują się bezdomnymi, stworzyły plan działania dotyczący szczepień przeciwcovidowych”.

W pół roku później RPP napisał do Adama Niedzielskiego: „RPO od początku pandemii apeluje do władz, by objęły szczególną pieczą te osoby i udzieliły wsparcia placówkom dla osób doświadczających bezdomności oraz im pomagającym. W czasie pandemii osoby te nie mają gdzie się bezpiecznie odizolować, by uniknąć zakażenia koronawirusem. Borykają się z trudniejszym dostępem do opieki medycznej oraz do rzetelnych informacji na temat pandemii, a także sposobów zapobiegania zakażeniu. Mają też trudności w zapisaniu się na szczepienie przeciw COVID-19. Obecne formy rejestracji – telefon na infolinię, rejestracja elektroniczną, sms, kontakt z wybranym punktem szczepień – nie są w pełni dostępne dla tej grupy. A ze względu na starszy wiek i słabszy stan zdrowia są szczególnie zagrożeni koronawirusem. Wobec braku jednoznacznych wytycznych dotyczących tej grupy obywateli w praktyce system szczepień przeciw COVID-19 do nich nie dociera. Nie są obecnie kwalifikowane i nie otrzymują szczepień…”.

Bezdomni opanowali śmietnik przy Chodeckiej.

RPP sugeruje, by bezdomnych szczepić jednodawkowym preparatem Johnson&Johnson. To na wypadek, gdy taka osoba nie przyszła po drugą dawkę, gdyby użyto innych szczepionek. RPP proponuje, by powstawały punkty szczepień „dla osób dotkniętych bezdomnością wynika z wyboru dokonanego trybu życia”. W opinii Bartłomieja Chmielowca dla osiągnięcia celu niezbędna jest współpraca z samorządami i organizacjami pozarządowym. Umożliwienie szczepienia się bezdomnym „niewątpliwie doprowadziłoby do wzrostu liczby szczepień przeciw COVID-19. Pozwoliłoby to ponadto stopniowo odejść od wytycznych dobrowolnej izolacji przed przyjęciem do placówek dla osób bezdomnych”.

W Polsce od 27 grudnia 2020 r. w pełni zaszczepionych ponad 8,3 mln osób. Z pewnością niewielu bezdomnych jest wśród nich, a i w grupie ogólnej, tj. tej, w której podano jedną lub dwie dawki szczepionek, 22,3 mln obywateli pozostający na marginesie życia stanowią margines. Mniej więcej taki los dotyka najbiedniejszych. Nie tylko w Polsce, w świecie również. Wg WHO na świecie wykonano już ponad 2 mld iniekcji szczepionek przeciw COVID-19. 85 proc. tych szczepień dotyczy obywateli najbogatszych państw. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: jeśli końca lipca do Afryki nie dotrze ok. 20 mln dawek AstryZeneki, to nie będzie drugiej tury szczepień. Żeby sprawa była jasna: dotychczas w całej Afryce podano 28 mln dawek szczepionki. W Afryce żyje ponad miliard ludzi. Jak widać biednym wiatr w oczy wieje na każdym kontynencie…

oprac. abe
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze
Najnowsze artykuły