ŚWIATŁO GOI RANY. Czy ten wynalazek UPOWSZECHNI SIĘ u nas czy poza Polską?

2020-09-20 11:50 abe
Laserobaria_2 S_rany_leczenie
Autor: Andrzej Bęben

Komputer Jacka Karpińskiego, niebieski laser, grafen... To jedne z wielu polskich wynalazków, które doceniono... poza Polską. Czy to samo stanie się z urządzeniem do leczenie trudno gojących się ran, Laserobarią 2.0 S? Jego twórcy wystąpili z wnioskiem do NFZ o refundowanie terapii, szczególnie (acz nie tylko) przydatnej przy leczeniu stopy cukrzycowej. Wynalazkiem prof. Aleksandra Sieronia są zainteresowani Szwajcarzy.

Leczenie światłem – tak w sposób uproszczony można byłoby nazwać działanie wynalazku opatentowanego w 2015 r. Od marca jest w praktycznym użytkowaniu. Skorzystało z niego ponad 200 pacjentów. Niewielu, zważywszy, że stopa cukrzycowa, będąca jednym z powikłań w cukrzycy, dotyka nie setki, ale tysiące diabetyków. W naszym systemie finansowania ochrony zdrowia taniej wychodzi ucinać kończyny chorych niż leczyć. Nie uwzględnia się w tym rachunku tego, że po amputacji trzeba pacjenta protezować, poddawać rehabilitacji, nie wspominając już o tym, że staje się on inwalidą, czyli do tego dochodzą dodatkowe koszty wynikające z tego faktu.

„Poddawana leczeniu kończyna jest umieszczana wewnątrz komory na specjalnej, dedykowanej podkładce. Pacjent znajduje się w pozycji leżącej. Następuje uszczelnienie komory za pomocą rękawa uszczelniającego, przylegającego do kończyny. Komora wypełniana jest w 90-95 % tlenem. Powstaje hiperbaryczna komora tlenowa. Stosując ciśnienie wyższe od atmosferycznego, pozbawia tlen fizjologicznych barier przenikania przez tkanki, dzięki czemu może on penetrować do obszarów źle ukrwionych, jakimi są rany. Tlen przenika do krwinek czerwonych, jego stężenie zwiększa się także w osoczu, układzie limfatycznym i płynie mózgowo-rdzeniowym. Dzięki temu następuje poprawa fizjologicznych procesów w organizmie pacjenta, przez co usprawniona jest regeneracja tkanek i gojenie się ran...” – czytamy w wniosku o objęcie refundacją terapii przez NFZ. Czy i kiedy to nastąpi, nie wiadomo. Wiadomo, że bez refundacji zakres stosowania w Polsce Laserobarii 2.0 S będzie ograniczony. Współczesna medycyna nie jest tania. W terapii laserowej autorstwa prof. Sieronia i jego zespołu jeden zabieg kosztuje ok. 200-250 zł. Minimum trzeba 14 zabiegów (codziennie, do kilkudziesięciu minut), a w przypadku najcięższych ran nawet i 60 seansów.

Cukrzyca - objawy, przyczyny

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

– Obecnie Polska jest liderem wśród krajów Unii Europejskiej pod względem amputacji, gdzie na 100 000 mieszkańców przypada 12 amputacji, a to jest około 4 razy więcej niż w krajach takich jak Niemcy czy Anglia. Na mapie Polski najwięcej wykonuje się amputacji w województwie śląskim, gdzie w 2017 r. wykonano 737 amputacje – przypomina dr n med. Dominik Sieroń. – Dramatyczna liczba amputacji kończyn wynika z z faktu, że w Polsce mamy mało lekarzy, co przekłada się na liczbę czynnych angiologów, których jest w Polsce zaledwie ok. 200. Potrzebujemy 400, a rocznie jesteśmy w stanie wyszkolić średnio ok. 20 - 30 angiologów. W Niemczech, gdzie liczba amputacji kończyn spada, na leczenie chorób naczyń obwodowych wydaje się 3 mld euro rocznie. My wydajemy ok. tysiąca dolarów na jednego pacjenta angiologicznego, są kraje które zbliżają się do 10 tys. dolarów przeznaczanych na jednego pacjenta – podawał podczas lipcowego V Kongres Wyzwań Zdrowotnych (w wersji online) prof. Sieroń. Dodajmy, że aktualnie w Polsce są trzy urządzenia jego autorstwa. Koszt jednego to ok. 64 tys. euro.

Najnowsze