Winobranie z promilami i oblężenie na SOR. Rekordzista przekroczył śmiertelną dawkę

Pierwszy weekend Winobrania w Zielonej Górze zamienił się w dramatyczny maraton dla lekarzy. Na Szpitalny Oddział Ratunkowy trafiło 235 osób, a aż 25 pacjentów było kompletnie pijanych. Rekordzista miał 4,8 promila alkoholu we krwi – poziom uznawany za śmiertelny. Szpital musiał dostawiać łóżka i zwiększać obsadę. Medycy apelują: „Bawmy się z umiarem!”

Ręce osoby nalewającej białe wino do kieliszka trzymanego przez drugą osobę. O skutkach Winobrania przeczytasz na SE.
Autor: Bodnar.photo/ Shutterstock

Promile zamiast świętowania

Winobranie to wizytówka Zielonej Góry, święto wina i zabawy, które co roku przyciąga tłumy z całej Polski. Jednak w tym roku atmosfera była daleka od beztroskiej.Jak informuje TVN24, w ciągu dwóch dni na SOR zgłosiło się 235 pacjentów, z czego 25 było w stanie ciężkiego upojenia alkoholowego. Wielu miało ponad 3 promile, co – jak podkreślają lekarze – oznacza ryzyko śpiączki, spadku ciśnienia i temperatury ciała.

Rekordzista: 4,8 promila. „To już nie jest zabawa, to walka o życie”

Najbardziej szokujący przypadek dotyczył pacjenta, u którego badanie wykazało 4,8 promila alkoholu.

Według lekarzy, tak wysoki poziom alkoholu może prowadzić do niewydolności oddechowej i zatrzymania krążenia. O sprawie poinformowała m.in. "Gazeta Lubuska", która podkreśla, że to jeden z najwyższych wyników odnotowanych podczas Winobrania w ostatnich latach.

SOR pod oblężeniem. Dostawianie łóżek, więcej urazów, większa obsada

Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze w oficjalnym komunikacie poinformował, że konieczne było dostawienie dodatkowych łóżek i zwiększenie liczby personelu.

Oprócz zatruć alkoholowych, lekarze odnotowali również wzrost liczby pacjentów urazowych – efekt tłumów, upadków i braku koordynacji po alkoholu.

Szpital w mediach społecznościowych opublikował dramatyczny apel: "Szanowni Państwo, bawmy się z umiarem!”.

Winobranie wymknęło się spod kontroli?

Jak zauważa "Gazeta Lubuska", w mieście od dawna trwa dyskusja o ograniczeniu nocnej sprzedaży alkoholu.

Od października w Zielonej Górze ma wejść w życie zakaz sprzedaży alkoholu na wynos w nocy, co – zdaniem specjalistów – może zmniejszyć liczbę podobnych przypadków podczas dużych imprez.

Sonda
Cżęsto pijesz alkohol?
Pijany kierowca sam przyjechał na policję

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki