WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl se.pl wiadomości wiadomości polska polska SZOK! Zamordowany na własnych zaręczynach [ZDJĘCIA]

SZOK! Zamordowany na własnych zaręczynach [ZDJĘCIA]

22.04.2017, godz. 02:00
Zamordowany na własnych zaręczynach
Zamordowany na własnych zaręczynach foto: Super Express

Już nie zobaczy Ilony, której oświadczył się w świąteczną niedzielę. Już nie zabierze jej w ukochane góry. Gdy wracali z przyjaciółmi z zaręczynowego przyjęcia, Radek dostał nożem w brzuch od naćpanego 19-latka, któremu nie spodobało się, że jest z innej dzielnicy Torunia (woj. kujawsko-pomorskie).

- To był spokojny facet - mówią o Radosławie S. znajomi. Wciąż nie mogą uwierzyć, że zginął tylko dlatego, iż miał niewłaściwy adres w dowodzie. Bo jego zabójca Miłosz P. (19 l.) tak właśnie tłumaczył śledczym przyczynę zajścia na ul. Chełmińskiej w Toruniu.

Była noc z niedzieli na poniedziałek, gdy na toruńskiej starówce Ilona (30 l.), Radek (29 l.) i ich przyjaciele świętowali zaręczyny pary. Zaledwie kilkanaście godzin wcześniej on oświadczył się Ilonie. Już od jakiegoś czasu razem mieszkali, teraz postanowili zalegalizować związek. I właśnie z tej okazji pili i tańczyli do białego rana. A jak się już wytańczyli - ruszyli do domu.

Było kilka minut po godz. 4, gdy na ul. Chełmińskiej postanowili posilić się zapiekanką w otwartym jeszcze sklepie. I właśnie tam, w tej dzielnicy, gdzie nie brak typów spod ciemnej gwiazdy, natknęli się na dwóch narwańców. Jeden z nich ubliżył Ilonie, w obronie narzeczonej stanął Radek i zaczęła się pyskówka. Szybko wyszło, że agresorzy są miejscowi, a napadnięci z przedmieścia. Dla 19-letniego Miłosza P. był to wystarczający powód do awantury. Pognał do domu mieszkającej w pobliżu babci i wrócił z nożem, którym dosłownie rozpłatał brzuch Radka.

- Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu. To w zupełności wystarczyło do postawienia Miłoszowi P. zarzutu zabójstwa - mówi Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Okazało się, że zabójca, początkujący bokser amator, był po narkotykach. W jego ślinie stwierdzono obecność metaamfetaminy i amfetaminy.

Radosław S. zmarł w szpitalu. Dzisiaj w jego ostatniej drodze ma mu towarzyszyć Ilona, z którą tak chętnie chodził po górach.

Zobacz reż: Zabił człowieka na Facebooku! 37-latek transmitował morderstwo w sieci [ZDJĘCIA]

Źródło: X-NEWS
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: