Łódzkie: Nawet milion pszczół zginęło w jednej z pasiek! To było zatrucie?

2020-07-31 13:17

Pszczelarze z powiatu piotrkowskiego załamują ręce i liczą straty - w ich pasiekach giną pszczoły! Kilka dni temu w jednej z nich, w Bieżywodach (gm. Czarnocin) szacuje się, że życie straciło aż milion owadów! Najprawdopodobniej przyczyną tragicznej sytuacji jest zatrucie środkami chemicznymi wykorzystywanymi w rolnictwie. „Liczby pszczół, które leżały przy ulach w okolicy, przeraziły nas najbardziej" – mówi jedna z urzędniczek, która pracuje w komisji mającej oszacować straty pszczelego pomoru.

Łódzkie: Nawet milion pszczół zginęło w jeden z pasiek! To było zatrucie?

i

Autor: NiklasPntk/ Pixabay.com Łódzkie: Nawet milion pszczół zginęło w jeden z pasiek! To było zatrucie?

Wójt gminy Czarnocin powołał specjalną komisję, która zajmuje się oszacowania strat. Po oględzinach urzędnicy stwierdzili padnięcie kilkuset tysięcy pszczół miodnych! Martwe owady leżały nie tylko wokół uli.

- Liczby pszczół, które leżały przy ulach w okolicy, przeraziły nas najbardziej. Na miejscu stwierdziliśmy, że przy wlocie do uli leżą martwe pszczoły, a padłe owady są także na okolicznych polach i plantacjach - mówi dla radia Łódź, Aneta Kosiorek z UG w Czarnocinie.

Tylko w tej jednej pasiecie padły 34 pszczele rodziny. Taki bilans to nie tylko ogromne straty finansowe, ale bardzo dotkliwe osłabienie pszczelich rodzin. Odbudowanie ich delikatnego ekosystemu będzie w tym sezonie niemożliwe.

- Pszczoły przechodzą kilka cykli. Jak się młoda pszczoła wygryzie z plastra, to ona się zajmuje sprzątaniem ula. Potem karmieniem następnego pokolenia, i dopiero końcowa faza to jest praca w polu. No i te, które pracowały w polu i chodziły na dany pożytek, padły. I potrzeba ileś czasu, żeby to się odbudowało. Ten sezon dla pszczelarza jest raczej stracony - mówi na antenie łódzkiego radia Kazimierz Winciorek, szef lokalnego koła pszczelarzy.

Winciorek podkreśla, że czegoś takiego jeszcze nie widział. Martwe pszczoły już zebrano, z okolicy pobrano także próbki ziemi, najprawdopodobniej trafią do badań – wszystko bowiem wskazuje, że to nieodpowiednie zachowanie człowieka doprowadziło do pomoru owadów.

- Ubytek w rodzinie pszczelej spowodowany był prawdopodobnie zatruciem środkami ochrony roślin, lecz właściciel nie jest w stanie stwierdzić, kto i kiedy dokonał oprysku – dodają gminni urzędnicy.

Roman Miksa, wójt gminy Czarnocin wystosował apel do rolników o umiejętne korzystanie ze środków ochrony roślin. Został on zamieszczony w mediach społecznościowych i na miejskiej tablicy ogłoszeń. Jest także odczytywany w ogłoszeniach parafialnych w miejscowym kościele.

Z uwagi na cyklicznie powtarzające się zatruwanie pszczół na terenie gminy, wójt przypomina rolnikom i prosi, aby osoby stosujące środki ochrony w uprawie, stosowały je ściśle według instrukcji stosowania tj. rodzaju i przeznaczenia, zalecanych dawek oraz okresu prewencji dla ludzi i pszczół- stosowanie w późnych godzinach popołudniowych, a także wieczornych. Stosowanie tych zaleceń pozwoli ocalić uprawy roślin przed szkodnikami i chorobami, a rodziny pszczele zachowa przy życiu, przez co będziemy mogli cieszyć się i korzystać z wielkiego dobrodziejstwa tych owadów - apelują urzędnicy.

Oddaj mojego kucyka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki