- Parafia twierdzi, że dzwony mają przestać bić z powodu norm hałasu.
- Sprawa zaczęła się od skargi przekazanej przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.
- Prezydent Bydgoszczy mówi o manipulacji i apeluje o opieranie się na faktach.
Parafia: „Dzwony mają zamilknąć”
W ogłoszeniach duszpasterskich parafia Świętej Trójcy poinformowała, że otrzymała z Urzędu Miasta informację, z której ma wynikać, że dzwony nie powinny być używane ze względu na przekroczenie dopuszczalnych norm emisji dźwięku.
„Z wielkim smutkiem przyjmujemy informację z Urzędu Miasta Bydgoszczy o tym, że w naszym kościele mają zamilknąć dzwony. Po ponad stu latach ich używania dołączamy do kościołów, którym zakazano używania tego liturgicznego znaku. Przypominanie o Panu Bogu i o liturgii rani czyjeś uszy?” - napisano w komunikacie parafii. Słowa te szybko rozeszły się w mediach społecznościowych i wywołały falę komentarzy.
Ratusz: „Nie wydaliśmy żadnego zakazu”
Do sprawy odniósł się prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. W opublikowanym oświadczeniu stanowczo zaprzeczył, jakoby miasto zakazało używania kościelnych dzwonów. Jak wyjaśnił, do urzędu wpłynęło zgłoszenie dotyczące uciążliwego hałasu, przekazane przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. W takiej sytuacji urząd miał obowiązek sprawdzić sprawę.
- Nie wydaliśmy żadnego zakazu. Zależało nam na dialogu, dlatego do parafii skierowano pismo z propozycją wspólnego wypracowania rozwiązania, bez uruchamiania długotrwałych procedur administracyjnych - podkreślił prezydent.
Rafał Bruski ocenił również, że wokół całej sprawy pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji.
- Z przykrością obserwuję, że wokół tej sprawy rozpowszechniane są informacje niezgodne z faktami, które niepotrzebnie wzbudzają emocje i dzielą mieszkańców. Tym bardziej niepokoi wykorzystywanie tej sytuacji do bieżących sporów politycznych - napisał.