Nie pozwolili mamusi pójść na pogrzeb 4-letniego Szymusia z Bydgoszczy

2026-04-28 14:58

4-letni Szymuś wypadł z okna na piątym piętrze. 28 kwietnia w Bydgoszczy (województwo kujawsko-pomorskie) odbył się jego pogrzeb. Wśród żałobników nie było jego mamy. Na udział w uroczystościach kobiety, która jest w ósmym miesiącu ciąży nie zgodzili się lekarze. Ci którzy towarzyszyli Szymusiowi w jego ostatniej drodze nie ukrywali łez.

Pogrzeb 4-letniego Szymka w Bydgoszczy

Czarna urna z białym Aniołkiem. Obok dwa wieńce z róż w formie serc. Jeden jest od taty, drugi od babci i mamy. Wszyscy, którzy stoją nad grobem są smutni. Gdy urna jest już w ziemi, ci którzy przyszli z balonami puszczają je. To balony miłości. Wszyscy żałobnicy zawsze będą pamiętać o tym małym uśmiechniętym chłopcu. Kochali go nad życie. On lubił się bawić klockami. Lubił chodzić po lesie. Był ciekaw życia. Jeździł na rowerze. Raz chciał być kucharzem a innym razem policjantem. Miał tylko cztery lata.

Tego tragicznego dnia, (poniedziałek, 20 kwietnia 2026 r.) jego mama poszła na zakupy. Kobieta jest w zaawansowanej ciąży. Najwidoczniej kupiła więcej, niż planowała. Gdy wróciła z siatkami do domu, poprosiła swojego partnera, aby ten zszedł na dół i pomógł wnieść jej siatki do mieszkania w bloku na bydgoskim Szwedorowie. To była dosłownie chwila, kiedy Szymek był sam w domu. W tym czasie otworzył okno od balkonu na piątym piętrze i wypadł przez balustradę. Był długo reanimowany. Jego życia nie udało się jednak uratować. Jego mama stała i widziała walkę o życie syna. Doznała szoku, trafiła do szpitala.

- Jednym słowem - tragedia. Trudno dobrać słowa. Spadł z 5. piętra na taras. Natychmiast pojawili się policjanci, karetki, straż, działo się tutaj. Niewyobrażalna tragedia dla rodziców - mówili okoliczni mieszkańcy w rozmowie z reporterem Radia ESKA Bydgoszcz.

Wzruszające słowa podczas ceremonii

- Lubił się bawić, był małym uparciuchem. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci - przekazał tata Szymka za pośrednictwem kapłana. - Jeszcze wczoraj myślałem, że nic nie powiem. Trudno dobrać jakiekolwiek słowa. Przypomniałem sobie Stary Testament i wezwanie do pocieszania. Chciałem was dzisiaj pocieszyć. Teraz, kiedy tego najbardziej potrzebujemy, Bóg niesie nas na swoich ramionach - dodał ksiądz, odprawiający mszę za duszę Szymka w Kościele Matki Boskiej Królowej Męczenników.

Mamy Szymusia nie było na pogrzebie. Kobieta jest w ósmym miesiącu ciąży. Lekarze zabronili jej udziału w ceremonii, kierując się jej stanem zdrowia. Rodzinie i wszystkim, pogrążonym w żałobie składamy wyrazy współczucia. 

Przejmująca ceremonia na zdjęciach: Pogrzeb 4-letniego Szymka. Chłopczyk wypadł z balkonu w Bydgoszczy

Groby dzieci i wnuków polskich gwiazd. Olbrychski, Pospieszalski, Chajzer, Szczęsny. Niezapomniani

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki