Żył w aucie, stracił je w ogniu. Historia pana Janusza poruszyła całą Bydgoszcz

2026-01-20 13:28

Pan Janusz z Bydgoszczy żyje w kryzysie bezdomności, a jego jedynym schronieniem był samochód. W niedzielę, 18 stycznia, ogień zabrał mu cały dobytek. Gdy wydawało się, że zostanie sam na mrozie, z pomocą przyszli mieszkańcy i społecznicy. Jak relacjonuje Radio Eska Bydgoszcz, starszy mężczyzna dostał auto, w którym może przetrwać zimę.

To był jego jedyny dach nad głową. Pan Janusz mieszkał w samochodzie. Auto spłonęło na parkingu. Bydgoszczanie ruszyli z pomocą

i

Autor: D. Olszewski
Super Express Google News

Historia pana Janusza poruszyła wielu bydgoszczan. Starszy mężczyzna trzy lata temu oddał swoje mieszkanie bliskim, a za ostatnie wynagrodzenie kupił samochód dostawczy. To właśnie w nim mieszkał i chronił się przed zimnem. Jak podaje Radio Eska Bydgoszcz, pojazd był dla niego namiastką domu – miejscem, gdzie mógł się ogrzać i przygotować ciepłą wodę.

W niedzielę, 18 stycznia, około godziny 9.30 na parkingu przy ul. Boya-Żeleńskiego doszło do pożaru. Ogień zniszczył samochód pana Janusza oraz należącą do niego przyczepę, a uszkodzeniu uległ także zaparkowany obok fiat ducato. Senior stracił wszystko, co posiadał.

Ja bym się popłakał, mie mam słów. Straciłem mój dorobek, Miałem tam przykrycie, butlę na gaz miałem również. Dzięki niej mogłem się ogrzać czy podgrzać wodę – mówił pan Janusz w rozmowie z reporterem Radia Eska.

Mężczyzna nie chce skorzystać z noclegowni. Jak tłumaczy, nie chce zabierać miejsca innym potrzebującym. Dopóki ma samochód, jest w stanie funkcjonować samodzielnie.

Nie jest mi aż tak zimno. Zwłaszcza, że mam samochód. Trzeba być troszeczkę grubo ubranym i można przetrwać noce – podkreśla.

Na dramat seniora szybko zareagowali społecznicy. Jak relacjonuje Radio Eska Bydgoszcz, jeszcze tego samego dnia podstawiono mu zastępczy pojazd.

Panu Januszowi spłonął samochód, który był tak naprawdę jego domem. Postanowiliśmy zadziałać w tej sprawie (…) już wieczorem podstawiliśmy panu Januszowi tymczasowy pojazd. Zatankowaliśmy go do pełna, żeby mógł się w nim dogrzewać. (…) gdybyśmy tego nie zrobili, rano mogłoby już pana Janusza nie być – mówi Marcin Jankowski, inicjator akcji.

Senior może korzystać z auta tak długo, jak będzie potrzebował.

Zjawili się dobrzy ludzie i dali mi samochód. Wziąłem go na jakiś czas aż ta zima przejdzie. Wtedy będę mógł auto oddać. Zima jest najtrudniejsza – zaznacza pan Janusz.

Społecznicy nie poprzestają na tym. Trwa zbiórka pieniędzy na zakup większego auta lub przyczepy kempingowej, by zapewnić mężczyźnie bezpieczniejsze warunki. Informowaliśmy już o tym na naszych stronach: Pan Janusz mieszkał w samochodzie. Pojazd spłonął w pożarze. Piękna reakcja Bydgoszczan

Jak podaje Radio Eska Bydgoszcz, pan Janusz jest znany służbom socjalnym i otrzymuje doraźną pomoc, jednak to solidarność mieszkańców sprawiła, że w najtrudniejszym momencie nie został sam.

Pożar magazynu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki