Polacy uratowali niemiecką firmę przed upadkiem. 250 osób nie straci pracy

Niemiecki producent tramwajów Heiterblick był o krok od upadku. Firma z Lipska wpadła w spiralę rosnących kosztów, problemów z dostawami i ostatecznie w postępowanie insolwencyjne. Wtedy pojawili się Polacy. Bydgoska Pesa przejęła zakład, utrzymała 250 miejsc pracy i – jak podkreślają niemieckie media – uratowała przedsiębiorstwo przed zamknięciem.

Pracownik w kasku trzyma tablet w hali. Na miniaturze tramwaj Pesa. O przejęciu Heiterblick przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Polski inwestor wkracza do akcji

Na początku roku niemiecki serwis ntv.de informował, że polski inwestor chce przejąć podupadającego producenta tramwajów Heiterblick. Teraz transakcja została sfinalizowana – Pesa oficjalnie przejęła firmę, a jej przyszłość została zabezpieczona. Heiterblick potwierdził, że zakład pozostaje w Lipsku i ma być rozwijany.

Niemieckie media podkreślają, że Pesa – największy polski producent pojazdów szynowych – wzmacnia w ten sposób swoją pozycję na rynku niemieckim i europejskim. Firma z Bydgoszczy od lat walczy o większy udział w kontraktach na tramwaje w Europie Zachodniej, a przejęcie Heiterblicka otwiera jej drzwi do nowych zamówień.

Lipski zakład uratowany. 250 osób zachowuje pracę

Heiterblick, firma z ponad stuletnią tradycją, wpadła w poważne kłopoty wiosną 2025 roku. Rosnące koszty i zerwane łańcuchy dostaw doprowadziły do postępowania sanacyjnego. Przejęcie przez Pesę oznacza nie tylko utrzymanie produkcji, ale także jej rozwój.

Według Urban Transport Magazine, Pesa planuje zwiększyć moce produkcyjne w Lipsku do 25 tramwajów rocznie. Zakład ma stać się kluczowym hubem dla rynku niemieckiego i Europy Zachodniej, podczas gdy fabryka w Bydgoszczy będzie obsługiwać rynki Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej.

Co ważne – polska firma pomoże Heiterblickowi w realizacji już podpisanych kontraktów, m.in. dla Lipska, Würzburga i Dortmundu. Część produkcji – np. wytwarzanie pudła wagonu – będzie odbywać się w Bydgoszczy.

Niemieckie media: Polacy nie tylko ratują, ale i inwestują

Jak podaje Berlin Morgen Zeitschrift, przejęcie Heiterblicka to element szerszej strategii Pesy, wspieranej przez państwowy program Team Poland. Dzięki transakcji polska firma zyskuje łatwiejszy dostęp do niemieckich procedur dopuszczeniowych oraz lokalnych przetargów – co dotąd było dla zagranicznych producentów dużą barierą.

Niemieccy dziennikarze zwracają uwagę, że Pesa nie tylko uratowała zakład, ale też wprowadza go w nową erę:

  • modernizuje procesy produkcyjne,
  • konsoliduje część technologii w Polsce,
  • pozostawia w Lipsku montaż końcowy i sprzedaż,
  • wzmacnia lokalne zatrudnienie.

Dlaczego Niemcy piszą o „ratunku z Polski”?

W wielu publikacjach – od ntv.de, przez Mitteldeutsche Zeitung, po Freie Presse – powtarza się ten sam przekaz: bez polskiego inwestora firma Heiterblick prawdopodobnie nie przetrwałaby kryzysu.

Media podkreślają, że:

  • Pesa przejęła 100% udziałów,
  • utrzymała wszystkie miejsca pracy,
  • planuje rozwój zakładu,
  • wprowadza stabilne finansowanie i nowe zamówienia.

To rzadki przypadek, w którym polska firma nie tylko wchodzi na niemiecki rynek, ale wręcz ratuje lokalnego producenta przed upadkiem.

Polski sukces w sercu niemieckiego przemysłu

Przejęcie Heiterblicka to jeden z najgłośniejszych przykładów polskiej ekspansji przemysłowej w Niemczech. Pesa – firma z Bydgoszczy – nie tylko zdobywa rynek, ale też buduje wizerunek solidnego partnera, który potrafi uratować zagrożone przedsiębiorstwo i dać mu nowe życie.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Eisenhüttenstadt - perełka socrealizmu tuż przy granicy z Polską

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki