Sprawdzają niepokojące sygnały. Ruszyły kontrole w kilku jednostkach straży pożarnej w kujawsko-pomorskiem. W tle - doniesienia o mobbingu, przekraczaniu uprawnień i próbie samobójczej strażaka z Bydgoszczy. To przelało czarę goryczy - przyznaje Maciej Łozowski z „Solidarności”. To na wniosek związkowców przeprowadzana jest kontrola.
Takie zgłoszenia napłynęły z Komendy Miejskiej w Bydgoszczy, z Komendy Miejskiej w Toruniu, z Komendy Powiatowej w Rypinie i Mogilnie, więc robi się tego naprawdę dużo. Po tej sytuacją z próbą samobójczą ludzie zaczęli się otwierać i coraz głośniej o tym mówić. Nie chcemy wydawać wyroków i nie możemy tego zlekceważyć - mówi reporterowi Radia Eska Maciej Łozowski z „Solidarności”.
To właśnie na wniosek związków zawodowych rozpoczęto kontrole w kilku jednostkach. Ich celem jest sprawdzenie, czy dochodziło do naruszeń standardów służby, zasad etyki zawodowej lub przepisów prawa.
Trzeba sprawdzić, czy i w jaki sposób mogło dojść do naruszenia standardów służby, zasad etyki zawodowej czy przepisów prawa - podkreśla stanowczo st. bryg. mgr inż Karol Kierzkowski, rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Jak dodaje rzecznik, służba nie może tolerować nieprawidłowości. Zapowiada również konkretne działania.
Staramy się, aby strażacy mieli jak najlepsze warunki pracy, żeby przychodzili do środowiska przyjaznego. Z drugiej strony wymagamy przestrzegania procedur. Nie ma możliwości, by w miejscu pracy łamany był regulamin - wszystko to będzie teraz dokładnie sprawdzane - wyjaśnia.
Kontrole obejmują kilka miast regionu i - jak zapowiadają związkowcy - to może być dopiero początek ujawniania problemów, o których dotąd wielu strażaków bało się mówić głośno. Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie.