Spis treści
Poważne oskarżenia
To miał być wielki cios w bezpieczeństwo naszego kraju. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujawniła kulisy śledztwa, które toczyło się pod czujnym okiem Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczy Wiktora Ź., obywatela Polski, który zdaniem śledczych, postanowił wejść w mroczny świat międzynarodowego szpiegostwa. Finał tej historii ma już swój wymiar procesowy. Akt oskarżenia został skierowany do sądu 12 lutego 2026 roku.
Tajne wiadomości i internetowe łącza
Jak w ogóle doszło do tego procederu? Ustalenia prokuratury są wstrząsające. Wiktor Ź. nie tylko zgłosił gotowość do współpracy z wywiadem Federacji Rosyjskiej, ale miał przejść od słów do czynów. Do komunikacji ze swoimi mocodawcami wykorzystywał popularne komunikatory internetowe, sądząc zapewne, że w sieci pozostanie anonimowy. Jego celem były dane dotyczące funkcjonowania obiektów o kluczowym znaczeniu dla obronności i bezpieczeństwa państwa.
Na celowniku kluczowe punkty
Lista miejsc, które interesowały oskarżonego, budzi grozę. Nie chodziło o błahe informacje, ale o szczegółową dokumentację, w tym dane lokalizacyjne i systemy zabezpieczeń. Na celowniku znalazły się strategiczne punkty na mapie regionu: Port Lotniczy Bydgoszcz S.A., Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 S.A. oraz Zakłady Chemiczne NITRO-CHEM S.A. Czy to wszystko? Niestety nie. Mężczyzna był gotów pójść o krok dalej i zdradzić rozmieszczenie obiektów wojskowych, w tym newralgicznego Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO.
Grozi mu dożywocie
Teraz Wiktor Ź. stanie twarzą w twarz z wymiarem sprawiedliwości, a stawka jest najwyższa z możliwych. Za zarzucane czyny grozi mu kara nie krótsza niż 8 lat więzienia, a w najgorszym scenariuszu resztę życia spędzi za kratami. Służby podkreślają jednak sukces tej operacji – szybkie działania funkcjonariuszy bydgoskiej delegatury zapobiegły dalszej aktywności oskarżonego i uchroniły Polskę przed potencjalną katastrofą.