Warmińsko-mazurskie. W lesie szukała mleka. 75-latka błąkała się po Kandytach

2021-03-04 13:59 sch
Mleko
Autor: Pixabay 75-latka niepostrzeżenie wyszła z domu i autobusem przyjechała z Olsztyna do Kandyt po... kankę mleka, która zostawiła tam lata temu.

Policjanci z Bartoszyc interweniowali w sprawie 75-latki, która niepostrzeżenie wyszła z domu i autobusem przyjechała z Olsztyna do oddalonych o 80 km Kandyt (woj. warmińsko-mazurskie) po... kankę mleka, która zostawiła tam lata temu. Kobieta błąkała się po lesie kilkanaście godzin. Odnaleźli ją policjanci po informacji od świadków, ustalili jej tożsamość i zaopiekowali się staruszką do czasu przybycia lekarzy. Po interwencji mundurowych, 75-latka wróciła do bliskich.

- W poniedziałek (1 marca) przed godz. 23:00 funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Górowie Iławeckim interweniowali w związku ze zgłoszeniem, z którego wynikało, że starsza kobieta błądzi po miejscowości Kandyty. O sprawie powiadomił mężczyzna, który najpierw usłyszał niecodzienne nawoływanie, a gdy postanowił sprawdzić, kto o takiej porze krzyczy na podwórzu zobaczył nieznajomą seniorkę - relacjonuje mł. asp. Marta Kabelis, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach. Mężczyzna nie pozostał obojętny i wyszedł do kobiety, która wypowiadała się nielogicznie i wyglądała na zagubioną. Następnie zadzwonił pod nr alarmowy.

Kobieta była zziębnięta, a jej odzież przemoczona. Policjanci umieścili seniorkę w radiowozie, a następnie próbowali ustalić jak najwięcej szczegółów, mogących pomóc w ustaleniu jej tożsamości i miejsca zamieszkania. 75 – latka opowiadała policjantom, że po południu przyjechała autobusem w te okolice, bo szukała... kanki mleka, którą zostawiła tam lata temu. Niczego nie znalazła, a później błądziła, idąc przez las, aż znalazła się w Kandytach. Na szczęście kobieta miała na kartce zapisany numer telefonu do córki. Policjanci skontaktowali się z nią. - Funkcjonariusze ustalili tożsamość seniorki i potwierdzili fakt, że mieszka w Olsztynie - mówi rzeczniczka bartoszyckiej policji. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni, zdecydowali o przewiezieniu kobiety do szpitala.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Święto na oddziale covidowym w Nidzicy. Pacjentka obchodziła 101. urodziny

dr Łukasz Jankowski: Najgorsze wspomnienie tego roku? Dwie reanimacje w jednym czasie [Super Raport]