- Oszuści wyłudzili od seniorki z Braniewa 136 tysięcy złotych, dorobek jej życia.
- Dwóch młodych mężczyzn, działając metodą "na policjanta", zmanipulowało kobietę.
- Sprawcy zostali zatrzymani tuż po odebraniu pieniędzy.
- Jeden z nich odpowie także za oszustwa "na wnuczka" - dowiedz się więcej o ich perfidnych metodach.
Tak działali oszuści
Telefon, strach i bezwzględna presja. Tak właśnie mieli działać 19-latek i 22-latek, którzy są podejrzani o oszukiwanie starszych osób metodą „na legendę”. Ich ofiarą padła mieszkanka Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie), którą przestępcy mieli zmanipulować tak skutecznie, że przekazała im gigantyczną kwotę 136 tysięcy złotych.
Błyskawiczne zatrzymanie - policja przerwała proceder
Do zatrzymania obu mężczyzn doszło w pierwszej połowie marca 2026 roku. Jak ustalili śledczy, zostali ujęci niemal chwilę po tym, jak odebrali pieniądze od seniorki. Policjanci operacyjni z KMP w Elblągu namierzyli podejrzanych i błyskawicznie przerwali cały proceder. W ich samochodzie znaleziono gotówkę, którą wcześniej mieli przejąć od oszukanej kobiety.-Policjanci od dłuższego czasu intensywnie pracowali nad tą sprawą. Typowali osoby, które mogły mieć związek z oszustwami, których ofiarami najczęściej padają seniorzy - mówi nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
Fałszywi policjanci i tajna akcja
Scenariusz był wyjątkowo perfidny. Oszuści zadzwonili do starszej kobiety i podali się za policjantów, którzy rzekomo rozpracowują szajkę złodziei. Przekonywali seniorkę, że bierze udział w tajnej akcji i musi przekazać pieniądze, by pomóc w zatrzymaniu przestępców. Kobieta uwierzyła. W jednej chwili mogła stracić oszczędności, które dla wielu starszych ludzi znaczą wszystko: leki, opał, rachunki i poczucie, że w razie nieszczęścia nie zostaną z niczym.
Nie kradną tylko gotówki. Zabierają starszym osobom spokój, poczucie bezpieczeństwa i dorobek odkładany latami. To pieniądze chowane po trochu, miesiąc po miesiącu, często po ciężkim życiu, z małej emerytury, z odłożonej pięćdziesiątki, ze skromnych zakupów i odmawiania sobie rzeczy, na które inni nawet nie zwracają uwagi.
Oszustw było więcej. Jeden został aresztowany, drugi musi się meldować
22-latek usłyszał zarzuty dotyczące jeszcze dwóch innych podobnych oszustw, do których miało dojść w lutym na terenie Elbląga. W tych przypadkach miał działać metodą „na wnuczka”. Miał wmawiać starszym ludziom, że ich bliski spowodował wypadek i pilnie potrzebuje pieniędzy. Szok, panika i gra na emocjach. Właśnie tak miał wyciągać gotówkę od seniorów.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 22-latka na trzy miesiące. 19-latek został objęty dozorem policyjnym. Za oszustwo grozi nawet 8 lat więzienia.