Kostrzyn: Las skrywa koszmarną historię hitlerowskiej zbrodni

2020-07-13 10:03 Dariusz Dutkiewicz
Kostrzyn
Autor: Dariusz Dutkiewicz Stalag w Kostrzynie.

To prawdziwa historyczna rewelacja! Otóż okazuje się, o czym wie niewielu nawet pasjonatów historii, że do hitlerowskiego stalagu III C pierwszych jeńców wojennych przywieziono... jeszcze przed wybuchem II wojny światowej! Jak to możliwe?

Wyjeżdżając z Kostrzyna w kierunku Namyślina na wysokości osiedla Szumiłowo dostrzec można tabliczkę kierującą nas na ,,cmentarz stalagu III C''. To tutaj, położona wśród lasów znajduje się nekropolia skrywająca szczątki siedmiu tysięcy jeńców, którzy trafiali tutaj od 1938 do 1944 roku.

Do stalagów, w odróżnieniu od oflagów, gdzie więziono oficerów, trafiali szeregowcy i podoficerowie. Przez stalag Alt Drewitz czyli Stare Drzewice, a dziś Kostrzyn - Drzewice przewinęli się jeńcy z prawie całej Europy. Ba, znaleźli się tutaj nawet wzięci do niewoli żołnierze armii amerykańskiej.

Kostrzyn
Autor: Dariusz Dutkiewicz Warto zajrzeć do Kostrzyna... na lekcję historii.

Pierwszych jeńców przywieziono już w 1938 r. czyli przed wybuchem wojny! Kim byli? Otóż po zajęciu Czechosłowacji, najpierw w 1938 r. Sudetów, a później w marcu 1939 r. reszty Czech, do niewoli trafili żołnierze armii czechosłowackiej. I to oni byli pierwszymi jeńcami wojennymi wojny, która miała rozpocząć się kilka miesięcy później 1 września 1939 r.

Jednymi z pierwszych, po kampanii wrześniowej 1939 r., ale i ostatnich przybyszy byli jednak znowu Polacy. Konkretnie żołnierze Armii Krajowej przewiezieni do Alt Drewitz jesienią 1944 r. po upadku Powstania Warszawskiego.

Uwięzionych żołnierzy Niemcy wykorzystywali do niewolniczej pracy w firmach zbrojeniowych, ale w większości po prostu w indywidualnych gospodarstwach rolnych. Oczywiście nie otrzymywali za to ani marki, a w najlepszym wypadku nie spotykali się z szykanami ze strony nadzorców czy niemieckich gospodarzy.

Kostrzyn
Autor: Dariusz Dutkiewicz Kostrzyn skrywa wiele ciekawych historii.

Niestety, jak informuje tablica pamiątkowa, aż siedem tysięcy jeńców pobytu w obozie nie przeżyło. I to właśnie ich pamięci poświęcony jest bardzo ładnie położony i wspaniale utrzymany cmentarz wojenny. Idealny cel wycieczek rowerowych, bo podziwiając leśny krajobraz można też zaliczyć lekcję historii i to wcale nie on line.