W poniedziałkowe popołudnie służby otrzymały zgłoszenie o pożarze zabytkowego obiektu w miejscowości Garbicz w województwie lubuskim. Ogień pojawił się w XVIII-wiecznym pałacu, który od lat nie był użytkowany w pierwotnej funkcji.
Jak wynika z pierwszych ustaleń, płomienie mogły pojawić się najpierw na niższych kondygnacjach, a następnie objąć część poddasza oraz dach budynku.
Na miejscu od razu pojawiły się jednostki Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu sulęcińskiego oraz okolicznych regionów.
W działania zaangażowano kilkanaście zastępów, a akcja gaśnicza trwa nieprzerwanie od kilku godzin.
- W tej chwili akcja gaśnicza cały czas trwa. Jest 16 zastępów na miejscu. Siły i środk, które działają na miejscu są wystarczające. Ogień z pewnością nie będzie się rozprzestrzeniał poza budynek -przekazał mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak, rzecznik Prasowy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP
- przekazał Radiu Eska mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak, rzecznik Prasowy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP
Strażacy początkowo prowadzili działania głównie z zewnątrz budynku. Dopiero później rozpoczęto próby wejścia do środka, jednak utrudnia je bardzo duże zadymienie.
Jak podkreślają służby, sytuacja wewnątrz obiektu nadal jest niebezpieczna.
- Nie ma w pobliżu budynków, więc nie ma zagrożenia, że ogień się rozprzestrzeni. W środku nikogo nie było. Budynek jest od dłuższego czasu nieużytkowany. Akcja gaśnicza prowadzona była na poczatku z zewnątrz, powoli zaczynamy wchodzić do środka ze względu na duże zadymienie, jest duże niebezpieczeństwo dla samych ratowników
- mówi "Super Expressowi" mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak".
- To jest wielopiętrowy budynek. Biorąc pod uwagę zabudowę wewnętrzną jest to stary, zabytkowy pałac, a więc budowa w środku głównie drewniana. Niestety jest to dość dobre paliwo dla ognia, stąd m.in. takie a nie inne zniszczenia, które z pewnością będą ogromne - dodaje rzecznik straży pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim.
Pałac w Garbiczu to budowla z drugiej połowy XVIII wieku. Na przestrzeni lat był kilkukrotnie przebudowywany, a pod koniec lat 90. został zaadaptowany przez prywatnego właściciela na hotel, restaurację i centrum konferencyjne.