Krwawa jatka na polach w Kaliszu. Mieszkańcy boją się wychodzić z domów

2021-12-01 12:51
Krwawa jatka na polach w Kaliszu. Mieszkańcy boją się wychodzić z domów
Autor: pixabay.com - zdjęcie poglądowe Krwawa jatka na polach w Kaliszu. Mieszkańcy boją się wychodzić z domów

Na mieszkańców osiedla Chmielnik w Kaliszu padł blady strach. Wszystko za sprawą dwóch agrsywnych psów, które atakują dziką zwierzynę. Ludzie boją się, że zwierzęta zaczną rzucać się na ludzi.

O strasznych wydarzeniach na terenie osiedla Chmielnik donoszą faktykaliskie.pl, które otrzymały od jednej z mieszkanek niepokojącą wiadomość. - Od kilku miesięcy psy jednego z sąsiadów uciekają z posesji i zagryzają dzikie zwierzęta. Musimy czekać, aż wydarzy się prawdziwa tragedia i psy zaatakują człowieka! - napisała pani Kinga. Kobieta w liście podkreśliła, że przed jej domem "rozgrywa się krwawa tragedia". Wokół osiedla Chmielnik jest wiele pół, łąk i zagajników. W związku z tym spaceruje tam wiele rodzin, które nie mogą czuć się bezpiecznie. Dwa duże psy często biegają bez żadnej kontroli. - Przeskakują ogrodzenia, nie zatrzyma ich żaden płot. Zagryzają zwierzęta. Na moim podwórku rozszarpały sarnę. Są głodne – upolowały ją, żeby zjeść - opisuje pani Kinga.

Sprawa jest znana policji i Straży Miejskiej. Wiadomo, że właściciel psów otrzymał już kilka mandatów. - Już w maju tego roku otrzymaliśmy zgłoszenie o zagryzieniu sarny, ale wtedy nie było pewności, że to te psy. Jest tylko zdjęcie, jak żerują na padłej sarnie. Zastosowano jednak wobec ich właściciela postępowanie mandatowe i takich interwencji było więcej. Pan każdorazowo twierdził, że będzie bardziej pilnował tych psów, że tam nie mieszka, tylko prowadzi działalność, a one robią podkopy – przekazał lokalnemu portalowi kierownik Maciej Frankowski ze Straży Miejskiej Kalisza.

W najbliższym czasie sprawa ma zostać skierowana do sądu. Mieszkańcy liczą, że to poskutkuje tym, że właściciel będzie lepiej pilnował swoje psy.

Sonda
Boisz się psów?
Pies leczy się w jesiennym ubranku