24 czerwca ubiegłego roku (2023 r.) był najszczęśliwszym dniem w ich życiu. Długo szukali miłości swego życia, ale znaleźli się i założyli rodzinę. - Od pierwszego spotkania wiedzieliśmy, że jesteśmy dla siebie stworzeni - mówi pan Dawid. Okrutny los nie pozwolił im jednak długo sobą się cieszyć. Siedem miesięcy po ślubie pani Marta przeziębiła się.
- Do teraz nie wiemy, czy zaatakował ją jakiś wirus czy bakteria - wyjaśnia mąż kobiety. Fakt jest taki, że z dnia na dzień pani Marta czuła się coraz gorzej. Przepisany przez lekarza antybiotyk nie pomagał. - Zawiozłem żonę do szpitala, bo było już tak źle - mówi pan Dawid. Potem wydarzenia potoczyły się lawinowo. Jeden szpital, drugi, zatrzymanie akcji serca, dwie reanimacje… Lekarze walczyli o Martę Lubczyńską z całych sił. Ciężka niewydolność oddechowa i niedokrwienie mózgu nie wróżyły dobrze, ale medycy się nie poddawali. Kobieta została przewieziona do szpitala w Poznaniu. Tam podłączono ją do ECMO i pozaustrojowo natleniano jej krew. To w medycynie tzw.terapia ostatniej szansy. Bardzo ryzykowna i bardzo wyczerpująca, ale udała się! Pani Marta była pod ECMO ponad 4 tygodnie.
- Teraz jest już w domu, ale zmagamy się z konsekwencjami niedotlenienia - mówi pan Dawid, mąż kobiety. Pani Marta jest przytomna, ale nie ma z nią logicznego kontaktu. Rurka tracheotomiczna uniemożliwia jej mówienie. Odżywiana jest przez PEG. Wymaga całodziennej opieki, bo nawet samodzielnie nie siedzi. Pan Dawid postanowił, że nie zostawi żony w potrzebie. Wziął bezpłatny urlop i 24 godziny na dobę opiekuje się żoną.
- I robi to z taką miłością i czułością, że jesteśmy pod dużym wrażeniem - mówi siostra pani Marty. Pan Dawid wziął też udział w kursie przygotowującym do opieki nad takimi chorymi, żeby przez przypadek nie zrobić żonie krzywdy.- Ona jest dla mnie wszystkim i zrobię wszystko, żeby z tego wyszła - mówi mężczyzna. Za kilkanaście dni ich pierwszy rocznica ślubu. Nie będzie taka jak sobie wymarzyli, ale są razem i jak mówi pan Dawid - najgorsze mają już za sobą.
Teraz młodemu małżeństwu można pomóc finansowo, ponieważ pan Dawid nie jest w stanie samodzielnie zapewnić żonie odpowiedniej rehabilitacji. Można to zrobić TUTAJ.