Nie żyje dr inż. Dariusz Kasprzak z Akademii Kaliskiej. "Śmierć przyszła niespodziewanie, niechciana"

2020-11-18 9:18 AGO
Nie żyje dr inż. Dariusz Kasprzak z Akademii Kaliskiej. Śmierć przyszła niespodziewanie, niechciana
Autor: Akademia Kaliska, pixabay.com Nie żyje dr inż. Dariusz Kasprzak z Akademii Kaliskiej. "Śmierć przyszła niespodziewanie, niechciana"

Z naszego miasta napływają kolejne, bardzo przykre wiadomości! W poniedziałek, 16 listopada zmarł dr inż. Dariusz Kasprzak z Wydziału Politechnicznego Akademii Kaliskiej, były dziekan Wydziału Medyczno-Społeczno-Technicznego we Wrześni. Uwielbiany przez studentów wykładowca, wspaniały człowiek...

O śmierci wykładowcy poinformowała Akademia Kaliska. Na oficjalnym profilu społecznościowym pojawił się wzruszający wpis. Oto jego treść:

Drogi Darku,

trudno mi pisać, bo żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czuję. Trudno mi mówić o Tobie byłeś, przecież tak niedawno, pięć lat temu poznaliśmy się tworząc wydział we Wrześni. Czekał nas ogrom pracy, ale byliśmy przekonani, że wspólnie jesteśmy w stanie sprostać temu przedsięwzięciu. Twój spokój, opanowanie, łagodność, a jednocześnie rozsądek dawało mi poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Zawsze znalazłeś właściwe rozwiązanie, byłeś właściwym człowiekiem, na właściwym miejscu.

Mogłem zawsze liczyć na Ciebie. Byłeś prawdziwym przyjacielem, a dopiero na drugim miejscu dziekanem, którego drzwi zawsze były otwarte dla wszystkich. Zawsze umiałeś docenić sukcesy i osiągnięcia, wesprzeć dobrym słowem, umiałeś dzielić radości i smutki. Nie lekceważyłeś porażek, traktując je jak wspólną szkołę życia. Byłeś wymagającym dziekanem, ale wymagającym mądrze i życzliwie, bez strachu, z ojcowskim spokojem.

Tego pogrzebu nie było w planie. Śmierć przyszła niespodziewanie, niechciana, przekreślając nasze wspólne plany i marzenia, naszą wizję nowego oblicza Uczelni, o którym rozmawialiśmy wiele razy…

Żegnaj Przyjacielu, Dziekanie, Nauczycielu, żegnaj skromny człowieku. Pozostaniesz Darku w mojej pamięci na zawsze… Spoczywaj w pokoju – napisał w ostatnim słowie o zmarłym dr inż. Przemysław Borecki.

jechał pod prąd na trasie S7 na węźle Elbląg Wschód. Elbląski