Drogówka

i

Autor: wm.policja.gov.pl Policjanci zatrzymali do kontroli w Rozogach quada, kierowanego przez 9-letnią dziewczynkę. Zdj. ilustracyjne.

Niecodzienna interwencja na drodze

"Martwy" mężczyzna spowodował kolizję w Pacanowie? Policjanci przecierali oczy ze zdumienia

2022-07-26 15:49

Niespotykany przebieg interwencji policyjnej w gminie Pacanów w woj. świętokrzyskim. Policjanci po jednej z kolizji sprawdzili stan trzeźwości 44-letniego kierowcy pojazdu. Mężczyzna miał trzy promile alkoholu. Ale to nie on, przynajmniej tak mówił, prowadził samochód. Winę zrzucił na kolegę. Problem polega na tym, że ten już nie żył od kilku miesięcy.

Pacanów: Pijany 44-latek twierdził, że samochód prowadził kolega, który nie żył

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 25 lipca. Jak podaje policja, na terenie gminy Pacanów w powiecie buskim doszło do kolizji drogowej. - Mężczyzna najechał na wysepkę rozdzielającą pasy jezdni. Samochód zjechał z nasypu i wylądował na okolicznych polach. 44-latek jechał sam. Nie było osób poszkodowanych - podaje st. asp. Tomasz Piwowarski z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości 44-latka. Mężczyzna miał aż 3 promile alkoholu.

Czytaj również: Pszczyna. Jadł obiad, gdy jego pies dusił się z gorąca w aucie

Nie miał jednak zamiaru przyznać się do błędu. Powiedział, że samochód prowadził jego kolega. Mundurowi sprawdzili dane osoby, o której mówił 44-latek. Okazało się, że mieszkaniec powiatu ostrowieckiego zmarł wiosną tego roku. Teraz mężczyznę spotkają surowe konsekwencje. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywnę oraz zakaz kierowania pojazdami.

Zobacz koniecznie: Adriana kochała pomagać. Pokonała ją sepsa. "Żegnaj, kochana Adi"

Sonda
Czy kary dla pijanych kierowców powinny być wyższe?
Makabra we Wrocławiu. Pijany lekarz dusił żonę, a później wyrzucił ją przez balkon