Po tragedii w Sielpi i Chańczy: Jak NIE zabić się nad wodą? Policja uczy i wyjaśnia

2021-06-23 15:57
Po tragedii w Sielpi
Autor: Świętokrzyska Policja W Sielpi zmarli 38-latek z gminy Końskie i 26-latek z powiatu tomaszowskiego (początkowo świadkowie informowali, że zaginieni byli nieco starsi), a w Chańczy zatonął 21-latek. Pomimo zaangażowania wielu osób nie udało się ocalić mężczyzn.

Jak już informowaliśmy, w niedzielę w zbiornikach wodnych w Sielpi i Chańczy doszło do tragedii. Łącznie śmierć poniosły trzy osoby, okoliczności tragedii były bardzo podobne: zmarli w toni wody przecenili swoje umiejętności pływackie, wyskoczyli z rowerów wodnych i zatonęli pod powierzchnią. W Sielpi zmarli 38-latek z gminy Końskie i 26-latek z powiatu tomaszowskiego (początkowo świadkowie informowali, że zaginieni byli nieco starsi), a w Chańczy zatonął 21-letni młodzieniec. Pomimo zaangażowania wielu osób nie udało się ocalić mężczyzn. - Bilans tego upalnego weekendu jest tragiczny, jednak pamiętajmy, że tego nieszczęścia można było uniknąć - podkreśla Marta Przygodzka z koneckiej policji, która przy okazji przygotowała 10 zasad, do których powinny stosować się osoby odpoczywające nad wodą.

Akcja poszukiwawcza na terenie zalewu w Sielpi zakrojona była na olbrzymią skalę. W działaniach uczestniczyli strażacy z Końskich i okolicznych miejscowości, koneccy i kieleccy policjanci, grupa specjalistyczna ratownictwa wodno-nurkowego ze Starachowic, a także łódź z Nieetatowego Zespołu Policji Wodnej w Sielpi. Poszukiwania rozpoczęły się niezwłocznie po zaginięciu pierwszego z mężczyzn, trwał do wtorku, kiedy to okazało się, że akcja poszukiwawcza ma tragiczny finał. Ciała obu zaginionych zostały wyłowione, starszego z mężczyzn odnaleziono w poniedziałek, młodszego - dzień później. Ponadto w niedzielę życie stracił 21-latek, który usiłował przepłynąć zbiornik wodny w Chańczy. Jak podkreśla Marta Przygodzka z koneckiej policji, wszystkich tych tragedii można było uniknąć. Policjanci z Końskich przygotowali specjalne wytyczne, które do serca powinny sobie wziąć wszystkie osoby odpoczywające nad wodą.

Najczęstsze przyczyny utonięć to:

  1. Brak umiejętności pływania
  2. Brawura, przecenianie swoich sił i umiejętności pływackich.
  3. Pływanie w stanie nietrzeźwym. Alkohol powoduje zaburzenia zmysłu, równowagi i orientacji!
  4. Niedocenianie niebezpieczeństwa w wodzie.
  5. Pływanie w miejscach zabronionych, poza wyznaczonymi strefami.
  6. Skoki "na główkę" do wody w nieznanym miejscu.
  7. Pływanie obok statków, barek i łodzi motorowych, w pobliżu śluz i zapór wodnych.
  8. Siadanie na rufie kajaku lub na burcie łodzi.
  9. Nieumiejętność postępowania w przypadku wywrócenia się kajaka lub łodzi.
  10. Lekkomyślna zabawa polegająca na wrzucaniu innych do wody oraz zanurzaniu osób pływających.

CZYTAJ TEŻ: Rekordowa wygrana LOTTO w Ostrowcu! Kwota "szóstki" zwala z nóg! Prawdziwa fortuna!

- Bilans tego upalnego weekendu jest tragiczny. Przypominamy i apelujemy! Nie przeceniajmy własnych sił nad wodą, gdyż to może prowadzić do tragedii! - podkreśla oficer prasowa policji w Końskich.

Pogrzeb weterana Armii Krajowej prof. Witolda Kieżuna