Pożar w Skarżysku-Kamiennej. Bilans ofiar śmiertelnych jest przerażający

2026-03-04 12:28

W szpitalu przebywa mężczyzna, któremu udało się przeżyć pożar przy ulicy Paryskiej w Skarżysku-Kamiennej. Do zdarzenia doszło nad ranem w środę 4 marca. Lekarze oceniają stan poszkodowanego jako bezpośrednio zagrażający życiu. Żywioł pochłonął trzy ofiary śmiertelne, a służby pracują teraz nad potwierdzeniem tożsamości zmarłych kobiety i dwóch mężczyzn.

Tragiczny pożar w Skarżysku-Kamiennej

i

Autor: KP PSP w Skarżysku-Kamiennej/ Materiały prasowe

Prokuratura bada przyczyny pożaru przy ulicy Paryskiej

Postępowanie wyjaśniające okoliczności dramatu, który rozegrał się około godziny 5:30, toczy się pod ścisłym nadzorem prokuratora. Głównym zadaniem śledczych jest teraz precyzyjne określenie źródła ognia. Biegli muszą jednoznacznie ocenić, czy pożar był efektem celowego podpalenia, czy jedynie nieszczęśliwym zaprószeniem ognia.

- Dzisiaj rano około godziny 5:30 skarżyska komenda została poinformowana o pożarze pustostanu. Ujawniono zwłoki trzech osób, czwarta osoba sama się ewakuowała, jest to mężczyzna w wieku 42 lat w stanie zagrożenia życia. Na chwilę obecną nie są znane przyczyny zdarzenia, trwają czynności z udziałem prokuratury. Trwa ustalanie personaliów osób, które poniosły śmierć - powiedziała Radiu ESKA Anna Sławińska, oficer prasowy KPP w Skarżysku-Kamiennej.

- Na miejsce natychmiast zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Po przybyciu pod wskazany adres ratownicy zastali płonący, drewniany budynek. Strażacy wydobyli trzy osoby nieprzytomne z płonącego budynku i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Niestety lekarz stwierdził zgon wszystkich trzech osób, byli to dwaj mężczyźni i jedna kobieta. W trakcie prowadzonych działań służby udzieliły także pomocy medycznej mężczyźnie, który ewakuował się z płonącego budynku przed przybyciem ratowników - dodał Marcin Bajur z KW PSP w Kielcach.

Tragiczne statystyki pożarów w Skarżysku-Kamiennej

Biorąc pod uwagę liczbę osób, które straciły życie, mamy do czynienia z jednym z najtragiczniejszych zdarzeń w powiecie w ostatnich latach. Jest to szósty przypadek od 2010 roku, w którym śmierć poniosły przynajmniej dwie osoby.

Danuta B. opowiada o chorobie i śmierci synów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki