Finał śledztwa w sprawie śmierci nastolatek w escape roomie już blisko

2020-09-16 9:45 Piotr Domin
Escape room Koszalin areszt
Autor: Domin

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie chce do 31 grudnia zakończyć śledztwo w sprawie pożaru w escape roomie, w którym pięć 15-letnich przyjaciółek, świętujących urodziny jednej z nich, straciły życie. Ostatnie dwie opinie biegłych mają być gotowe w listopadzie.

- Te opinie są niezbędne, by ustalić, czy działania służb ratowniczych na miejscu zdarzenia były właściwe i czy nikt oprócz osób, które już w sprawie usłyszały zarzuty, nie przyczyniły się do śmierci dziewcząt – mówi prok. Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. – Jedna z zakresu działania straży pożarnej zlecona została biegłym Szkoły Głównej Pożarnictwa w Warszawie. Drugą z zakresu działania służb ratowniczo-medycznych sporządzą biegli z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej PUM w Szczecinie. Obie mają być gotowe w listopadzie, by śledztwo móc zakończyć do 31 grudnia – powiedział prok. Gąsiorowski.

Express Biedrzyckiej - Krzysztof Kwiatkowski: Trzymam kciuki za Mariana Banasia

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Prokurator regionalny w Szczecinie zgodził się na przedłużenie prowadzonego śledztwa do końca 2020 r. Prokuratura wystąpiła też z wnioskiem do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie o przedłużenie tymczasowego aresztowania o kolejne trzy miesiące Miłoszowi S. (29 l.) z Poznania, organizatorowi escape roomu w Koszalinie. Jest on podejrzany o umyślne stworzenie niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie w Koszalinie 4 stycznia 2019 r. i nieumyślne doprowadzenie do śmierci pięciu 15-letnich dziewcząt. Takie same zarzuty ciążą jeszcze na trzech osobach: Małgorzacie W. – babci Miłosza S., która rejestrowała działalność., Beacie W. – matce podejrzanego, która współprowadziła działalność, i Radosławie D. – pracownikowi escape roomu. Ten ostatni jest także tymczasowo aresztowany.

Wszystkim im grozi kara do 8 lat więzienia.