Spis treści
Proces niejawny. Sąd chroni małoletnie pokrzywdzone
Rozpoczęty w środę, 22 kwietnia proces 46-letniego Rafała B. toczy się za zamkniętymi drzwiami. Przewodniczący składu orzekającego, sędzia Jarosław Sroczyński, zdecydował o wyłączeniu jawności całego postępowania. Jak podkreślił, charakter zarzutów oraz konieczność ochrony prywatności małoletnich pokrzywdzonych nie pozwalają na prowadzenie procesu publicznie.
Rafał B., doprowadzony na rozprawę z aresztu, odpowiada za siedem przestępstw związanych z posiadaniem, rozpowszechnianiem i utrwalaniem treści pornograficznych z udziałem dzieci. Część zarzutów dotyczy bezpośrednio pięciu dziewczynek, które – według śledczych – miały 11 i 8 lat.
Kilkadziesiąt tysięcy plików. Śledczy: wykorzystywał aplikacje i sieci P2P
Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Zakończyła je w grudniu ubiegłego roku, kierując akt oskarżenia do koszalińskiego sądu.
Według ustaleń prokuratury przestępstwa miały trwać od 2019 r. do 23 października 2024 r. W tym czasie oskarżony miał uzyskać dostęp, posiadać i rozpowszechniać treści pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15. roku życia oraz zwierząt. Mowa o kilkudziesięciu tysiącach plików.
Rafał B. miał korzystać z sieci peer‑to‑peer oraz popularnych aplikacji do internetowych rozmów, co – zdaniem śledczych – umożliwiało mu zarówno zdobywanie, jak i udostępnianie zakazanych materiałów.
Drastyczne zarzuty wobec mężczyzny. Pięć skrzywdzonych dziewczynek
Prokuratura wskazała, że czterem dziewczynkom oskarżony prezentował wykonanie innej czynności seksualnej i utrwalał treści pornograficzne z udziałem dwóch z nich.
Piątą dziewczynkę miał namówić do innej czynności seksualnej, utrwalić ją, prezentować, a także złożyć jej propozycję obcowania płciowego i próbować umówić się na spotkanie.
Przyznał się tylko do jednego
W trakcie śledztwa Rafał B. przyznał się jedynie do posiadania zakazanych treści pornograficznych. Odmówił składania wyjaśnień i nie odniósł się do pozostałych zarzutów. Nie był wcześniej karany.
Za zarzucane mu czyny grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.