Sławno. Sąsiad wybudował sobie taras na dachu, rodzinie zawalił się sufit. Od 5 lat woda leje się do mieszkania

2021-10-08 21:34
Sławno. Sąsiad wybudował sobie taras na dachu, rodzinie zawalił się sufit. Od 5 lat woda leje się do mieszkania
Autor: pixabay.com, CC0 fot. dhito /zdjęcie ilustracyjne

Trudno sobie wyobrazić, jak pani Agnieszka i jej córki żyją w mieszkaniu, z sufitu którego od kilku lat leje się woda. Specjaliści od naprawiania dachów mówią jednoznacznie, że to wina wybudowanego przez sąsiada z góry tarasu. Sprawą ze Sławna zajęła się Uwaga TVN.

Rzecz dzieje się w Sławnie w woj. zachodniopomorskim. Jak dowiadujemy się z materiału Uwaga TVN, sąsiad z góry około 30 lat temu wybudował sobie na dachu jednego z pokoi pani Agnieszki taras. 5 lat temu sufit omal nie zwalił się na głowę jednej z jej córek. Od tamtej pory, kiedy tylko pada, do jej mieszkania leje się woda. Pani Agnieszka zgłosiła to sąsiadom i próbowała z nimi rozmawiać. Bez skutku, gdyż sąsiedzi twierdzą, że to nie jest wina ich tarasu. Kobieta w końcu podała sprawę do sądu. "Biegły stwierdził, że ten dach jest dziurawy. Woda, która wcześniej przez dziurę w dachu spływała pod dachówkami, dokonywała erozji tego dachu. Woda była jakoś naturalnie odprowadzana. Wybudowanie tego tarasu spowodowało zamknięcie naturalnych odpływów. Taras ma na to wpływ" - przyznaje w reportażu Uwaga TVN Sławomir Przykucki, rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Wojna szwagrów. W ruch poszły grabie

Mimo tej opinii, sąd zobowiązał sąsiada tylko do pokrycia kosztów remontu sufitu w domu pani Agnieszki, zasądzając 800 złotych. Bez konieczności demontażu tarasu. Jak mówi pani Agnieszka, żaden specjalista nie chciał podjąć się tego remontu. - Dopóki nie usuną przyczyny, czyli nie rozbiorą tarasu, to nie można tego zrobić, bo woda i tak będzie się tam zbierała - mówi.

Ekipa Uwaga TVN poprosiła o konsultacje niezależnego eksperta, który stwierdził, że dach gnije, a powodem obecnego stanu rzeczy prawdopodobnie jest brak odpowiedniej izolacji między dachem a tarasem.

Sąsiad zasłania się wydaną przez biegłego sądowego opinią, twierdząc, że jego taras nie ma tu nic do rzeczy. Podczas kręcenia reportażu pani Agnieszka nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy i napotkanemu na podwórku sąsiadowi, podniesionym głosem wyrzuciła: "Chce pan mi pozabijać dzieci?" Między sąsiadami panuje duże napięcie, a końca i rozwiązania tej sytuacji nie widać.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE