Spis treści
Rekord, który połączył miasto
W sobotnie południe wzdłuż Alei Niepodległości rozpoczęło się rozwijanie gigantycznej flagi. Zakończyło się przed godz. 13 przy ul. Sportowej, gdzie ustawiono specjalny bęben zwijający.
– Nie liczyliśmy, ile osób ją niosło, ale to było morze ludzi. Super. Udało się. Mamy rekord, najdłuższą flagę Polski – mówił PAP inicjator akcji Łukasz Zacholski, zwijając już biało‑czerwoną.
Choć flaga jest dłuższa niż ta z Międzyzdrojów (2755,8 m), rekord nie trafi do oficjalnej Księgi Rekordów Polski.
– Wpis to potężne koszty, co najmniej 8 tys. zł. To się mija z celem. Najważniejsze, że my wiemy, że mamy najdłuższą flagę i że udało się zjednoczyć mieszkańców – podkreślił Zacholski.
Trzy miesiące szycia i 38 godzin przy maszynie
Pomysł narodził się w sierpniu ubiegłego roku. Zacholski zobaczył w internecie nagranie z Międzyzdrojów i uznał, że Borne Sulinowo może zrobić coś jeszcze większego.
Szycie rozpoczęto 28 stycznia. Materiał przyjechał w 30 rolkach po 100 metrów, każda o szerokości 1,6 m. Trzeba je było zszyć w poprzek.
– Członkinie koła gospodyń wiejskich spędziły przy maszynie łącznie 38 godzin – relacjonował inicjator wydarzenia.
Prace zakończyły się 28 kwietnia, zaledwie kilka dni przed świętem.
Święto, które przyciągnęło tłumy
Po rozwinięciu flagi mieszkańcy i turyści przenieśli się na pole namiotowe, gdzie trwał rodzinny piknik. Organizatorzy przygotowali 130 biesiadnych stołów, a atmosfera – jak mówią uczestnicy – była wyjątkowa.
Wydarzenie nie tylko zjednoczyło lokalną społeczność, ale też przyciągnęło uwagę całej Polski. Borne Sulinowo pokazało, że siła wspólnego działania potrafi stworzyć coś naprawdę imponującego.
