Organizatorzy protestu umieścili na Facebooku specjalne oświadczenie, w którym argumentowali, dlaczego ich manifestacja jest potrzebna.
Zobacz także: Kraków: W archiwum PŁONIE 20 KILOMETRÓW WAŻNYCH dokumentów. Kilkadziesiąt lat pracy obraca się w popiół
“Pseudowyrok pseudotrybunału to rezultat prania mózgu przez kościół katolicki.
Pozbawienie kobiet możliwości przerywania ciąży mimo wad letalnych płodu jest wyrazem nienawiści i okrucieństwa.
Kobiety będą zmuszane donosić patologiczne ciąże.
Będą rodzić obumarłe płody lub rodzić noworodki i oglądać ich proces umierania.
Dzieciobójstwo, aborcje na własną rękę, zaburzenia psychiczne i emocjonalne oraz samobójstwa, to tylko niektóre konsekwencje tego nieludzkiego, barbarzyńskiego pomysłu.
Kobiety będą musiały znosić cierpienie związane z koniecznością donoszenia chorej ciąży. Będą zmuszane do rodzenia trupów i noworodków które nie są zdolne do przeżycia” - mogliśmy przeczytać na facebookowym “wydarzeniu”.
Zobacz także: Wrzucili Owsiakowi do puszki WOŚP 20 tys. złotych. UPYCHALI KASĘ na środku Krupówek [WIDEO]
Happening "Macie krew na rękach" odbył się z udziałem artystów w białych maskach przed wejściem do krakowskiej Kurii Metropolitarnej przy ulicy Franciszkańskiej 3. Uczestniczki protestu wcieliły się w postaci kobiet, które zmuszono do tego, aby urodziły dzieci obarczone śmiertelnymi wadami letalnymi. Każda z nich trzymała kartkę, na której zamieszczono m.in. zdjęcia przedstawiające bezmózgowie i inne ciężkie choroby. W tle słychać było zawodzenie cierpiącej kobiety i płacz dziecka. Wszystkiemu przypatrywała się postać w sutannie. Występ zakończył się sceną poronienia oraz usunięcia niechcianej ciąży za pomocą drucianego wieszaka. Jest to symbol strasznego narzędzia, które wykorzystywano w podziemiu aborcyjnym do przerywania ciąży.