Kraków dzień po masakrze. Rynek wciąż odcięty! „Ludzie są, ale niewielu”

Kraków próbuje otrząsnąć się po sobotniej (7 listopada) masakrze, w której zginęło sześć osób. Dzień po tragedii Rynek Główny nadal pozostaje odcięty od mieszkańców i turystów. Na każdym wejściu stoją policjanci, a drogę blokują taśmy. Tymczasem na okolicznych ulicach życie powoli wraca do normalności. Na miejscu jest reporter „Super Expressu”.

Kraków dzień po strzelaninie. Rynek Główny nadal zamknięty

Jeszcze w sobotę centrum Krakowa było miejscem niewyobrażalnej tragedii. Rozlegały się strzały, ludzie uciekali w popłochu, a na ulicach pojawiły się policja i służby ratunkowe. W niedzielę (8 listopada) sytuacja wygląda już spokojniej, ale ślady dramatycznych wydarzeń nadal są widoczne na każdym kroku.

Rynek Główny nadal pozostaje odcięty od mieszkańców i turystów. Tymczasem na okolicznych ulicach życie powoli wraca do normalności. Część lokali jest otwarta, pojawiają się przechodnie, choć jest ich znacznie mniej niż zwykle. Przy wejściach na Rynek wciąż stoją policjanci i radiowozy, a drogę blokują taśmy.

Na miejscu jest korespondent „Super Expressu” Bartosz Wójs, który relacjonuje, jak wygląda Kraków kilkanaście godzin po tragedii.

– Część lokali na deptaku jest otwarta. Ludzie są, ale niewielu. Słychać wciąż głosy niedowierzania – przekazuje nasz reporter.

Miasto próbuje wrócić do normalności. Mieszkańcy wciąż nie dowierzają

Kraków, który zazwyczaj przyciąga tłumy turystów, w niedzielę sprawia zupełnie inne wrażenie. W okolicach Rynku można spotkać spacerujących ludzi, otwarte są niektóre restauracje i sklepy. Jednak tuż obok wciąż trwa policyjna akcja, a ścisłe centrum pozostaje niedostępne.

Trudno zapomnieć o wydarzeniach, które zaledwie dzień wcześniej rozegrały się w tych samych miejscach. W sobotę uzbrojony napastnik otworzył ogień do przypadkowych ludzi w centrum miasta. Zginęło sześć osób, a kilkanaście kolejnych zostało rannych.

Sprawca, 24-letni Michał O., został postrzelony i zatrzymany przez policjantów. Podczas interwencji ranni zostali również funkcjonariusze. Według najnowszych informacji ich stan został ustabilizowany.

Policjanci nadal pracują na miejscu tragedii

Choć od strzelaniny minęło kilkanaście godzin, działania służb nie zostały zakończone. Policyjne taśmy, radiowozy i funkcjonariusze zabezpieczający dojścia do Rynku przypominają o tragedii, która wstrząsnęła całym krajem.

Śledczy nadal ustalają dokładny przebieg wydarzeń oraz motyw działania napastnika. Trwa również wyjaśnianie okoliczności śmierci jego rodziców i siostry, których ciała znaleziono w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy Rynek Główny zostanie ponownie otwarty dla mieszkańców i turystów. Na razie część centrum Krakowa funkcjonuje niemal normalnie, ale w samym sercu miasta wciąż trwa policyjna akcja.

Zamach w Krakowie relacja ekspedientki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI