Spis treści
W sobotnie popołudnie na krakowskim Rynku rozegrały się dramatyczne sceny. Zamaskowany 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na płytę rynku, po czym zaczął strzelać do zgromadzonych tam przechodniów. Napastnika udało się zranić i zatrzymać dopiero po wymianie ognia z funkcjonariuszami policji. Bilans tego ataku jest tragiczny, ponieważ śmierć poniosło sześć osób, a szesnaście, w tym dwóch policjantów, odniosło rany.
Aktualizowana relacja, dotycząca tragedii w Krakowie i Ostrowcu Świętokrzyskim znajduje się tutaj!
Strzelanina w Krakowie. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka o stanie policjantów
W rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazała nowe wieści o poszkodowanych. Poinformowała, że jeden z rannych policjantów jest w stanie stabilnym, a stan drugiego funkcjonariusza oraz samego napastnika określa się jako ciężki, ale stabilny.
„Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia. Ich stan jest poważny, ale są pod bardzo dobrą opieką. Cała Polska trzyma za Was kciuki” - napisał w sobotni wieczór premier Donald Tusk w serwisie X.
W sieci pojawił się również pilny apel o oddawanie krwi dla jednego z poszkodowanych mundurowych. Dla starszego posterunkowego Jakuba Kulika potrzebna jest krew grupy AB Rh+, a podczas wizyty w punkcie krwiodawstwa należy wyraźnie wskazać, że jest ona przeznaczona właśnie dla tego policjanta.
Do akcji pomocowej włączyło się także wojsko. W niedzielny poranek szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła zaapelował do żołnierzy o oddawanie krwi dla rannych funkcjonariuszy oraz pozostałych ofiar sobotniego zamachu w Krakowie.
Zbrodnia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Policja znalazła ciała rodziny 24-latka
Dramatyczne wydarzenia z tej tragicznej soboty miały swój ciąg dalszy w województwie świętokrzyskim. Jeszcze przed godziną 22.00 w jednym z mieszkań w bloku w centrum Ostrowca Świętokrzyskiego służby odkryły zwłoki 53-letniego mężczyzny oraz dwóch kobiet mających 52 i 21 lat. Okazało się, że ofiary to rodzice oraz siostra 24-letniego napastnika ujętego w Krakowie.
„Na ciałach ujawniono obrażenia, które wstępnie oceniono jako rany postrzałowe. Zwłoki zostały zabezpieczone do szczegółowych badań. W mieszkaniu zabezpieczono 7 sztuk broni. Na miejscu przez całą noc trwały czynności z udziałem policyjnych kontrterrorystów, techników oraz prokuratora” - podała KWP w Kielcach.
„Ze względów bezpieczeństwa na czas prowadzonych czynności ewakuowano mieszkańców bloku. Po ich zakończeniu mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań. Nasze działania nie ograniczają się wyłącznie do mieszkania, w którym ujawniono ciała. Przeszukania trwają” - czytamy w komunikacie Świętokrzyskiej Policji.
O dalszych ustaleniach w tej sprawie będziemy jeszcze informować, a bliskim oraz rodzinom wszystkich ofiar składamy wyrazy głębokiego współczucia.