6 osób zginęło w strzelaninie w Krakowie - niestety, to nie scenariusz mrocznego filmu. Informacje o tragedii w stolicy Małopolski wstrząsnęły całym światem. Kondolencje do naszego kraju popłynęły m.in. z innych państw Europy. Przerażenie, mnóstwo pytań, smutek - te emocje najczęściej towarzyszą Polakom.
Rzecznik wojewody podał nowe informacje o ofiarach
W sobotni wieczór, szef MSWiA Marcin Kierwiński ujawnił, że zidentyfikowane zostały cztery ofiary zamachowca. Kolejne informacje w tej sprawie przekazał rzecznik wojewody małopolskiego Maksymilian Kosowski.
- Wśród ofiar śmiertelnych sobotniej strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie jest obywatel Wielkiej Brytanii. Wśród rannych są obywatele Wielkiej Brytanii, Portugalii, Rosji, Niemiec i Austrii. Pozostali poszkodowani to Polacy - poinformował Kosowski.
W związku z tragedią, prezydent Karol Nawrocki zdecydował o żałobie narodowej, która będzie obowiązywać 8 i 9 listopada. W samym Krakowie żałoba narodowa potrwa do 11 listopada.
Policja ujawnia szczegóły akcji w Ostrowcu Świętokrzyskim
Niestety, na koszmarze w Krakowie cała sprawa się nie kończy. W niedzielny poranek, przedstawiciele KWP w Kielcach ujawnili szczegóły operacji w województwie świętokrzyskim.
- Wczoraj przed godziną 22.00 w mieszkaniu w jednym z bloków w centrum Ostrowca Świętokrzyskiego ujawniliśmy ciała trzech osób: 53-letniego mężczyzny oraz dwóch kobiet w wieku 52 i 21 lat. To rodzice i siostra 24-latka, który został zatrzymany w Krakowie. Na ciałach ujawniono obrażenia, które wstępnie oceniono jako rany postrzałowe. Zwłoki zostały zabezpieczone do szczegółowych badań - czytamy w komunikacie Świętokrzyskiej Policji.
- W mieszkaniu zabezpieczono 7 sztuk broni. Na miejscu przez całą noc trwały czynności z udziałem policyjnych kontrterrorystów, techników oraz prokuratora. Ze względów bezpieczeństwa na czas prowadzonych czynności ewakuowano mieszkańców bloku. Po ich zakończeniu mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań. Nasze działania nie ograniczają się wyłącznie do mieszkania, w którym ujawniono ciała. Przeszukania trwają - dodają funkcjonariusze.