Nowa kładka w Krakowie. Tak wygląda przeprawa
Nowo wybudowany obiekt charakteryzuje się unikalną i dynamiczną, falującą formą przypominającą przeplatające się wstęgi. Przeprawa ma około 130 metrów długości oraz 13,60 metra szerokości. Jej konstrukcja składa się z trzech równoległych pomostów: dwa zewnętrzne pasma służą do sprawnego ruchu pieszych i rowerzystów, natomiast środkowy pomost został zaprojektowany jako przestrzeń widokowa, umożliwiająca spacerowiczom wejście wyżej i podziwianie panoramy Krakowa z zupełnie nowej perspektywy.
Właściwa budowa kładki ruszyła w styczniu 2024 roku i trwała niespełna trzy lata. Projekt, za który odpowiada Biuro Projektów Lewicki Łatak, zrealizowano z kilkutygodniowym poślizgiem względem pierwotnych planów wakacyjnych, co wynikało z konieczności wykonania dodatkowych prac przy zabytkowym murze bulwaru Inflanckiego oraz instalacji monitoringu. Mimo dłuższego czasu oczekiwania na finalny efekt, inwestycja warta ponad 113 milionów złotych została pomyślnie ukończona.
Kontrowersje wokół inwestycji
Droga do realizacji tej inwestycji nie była jednak prosta, gdyż zarówno projektowanie, jak i sama budowa kładki spotkały się z głośnymi protestami społeczno-prawnymi. Przeciwnicy skupieni wokół Komitetu Obywatelskiego „Bulwary to My” oraz lokalni aktywiści ostro krytykowali przedsięwzięcie. Podnoszono argumenty o niszczeniu zabytkowego charakteru bulwarów wiślanych, wycince starych drzew (w tym cennych klonów) oraz degradacji lokalnego ekosystemu.
Pojawiły się również obawy o zaburzenie chronionej panoramy Krakowa, co doprowadziło do interwencji prokuratury, a nawet żądań wstrzymania prac przez UNESCO z powodu braku odpowiednich analiz wpływu na historyczne dziedzictwo miasta.
Mieszkańcy Krakowa podzieleni
Mimo tak burzliwej historii, część mieszkańców Krakowa jest zadowolona, że inwestycja nareszcie została oddana do użytku. - Mogłaby być wyższa - usłyszała dziennikarka "Super Expressu".
Jak to zwykle bywa w takich przypadkach - pojawiły się również głosy przeciwne. - To jedyna na świecie kładka ze schodami - śmieje się pan Grzegorz. Przeciwnicy podnoszą również popsuty widok na Wawel. Negatywne komentarze zalały media społecznościowe.
- Zamysł świetny, natomiast funkcjonalnie kładka wymięka na tle inwestycji z Poznania czy choćby Warszawy... szkoda. Jej powiązania z otaczającą infrastrukturą są po prostu słabe - napisał pod postem oficjalnego profilu Krakowa pan Jakub.
Hit, czy kit?
Jedno jest pewne - pierwsze chwile po otwarciu pokazały, że nowa trasa błyskawicznie stała się hitem. Krakowianie tłumnie wypełnili pomosty już podczas inauguracyjnego wieczoru.
Spacerowicze i rowerzyści chwalą inwestycję za ogromne ułatwienie w codziennym przemieszczaniu się pomiędzy tętniącym życiem Kazimierzem a dynamicznie rozwijającym się Ludwinowem, a także za zyskanie nowej, przyjaznej przestrzeni rekreacyjnej nad samą rzeką.
Na ten moment trudno ocenić, czy przeważają głosy pozytywne, czy negatywne. Zachęcamy do komentowania inwestycji na profilu Super Express Kraków! Chętnie poznamy opinie naszych czytelników!