- Krakowskie schronisko dla zwierząt zwróciło się z prośbą o pomoc w znalezieniu tymczasowych domów dla psów na czas mrozów.
- Odzew mieszkańców Krakowa przerósł najśmielsze oczekiwania, a do schroniska ustawiła się długa kolejka chętnych.
- Dzięki akcji „Zima” 36 psów znalazło tymczasowe schronienie, a część z nich być może nigdy nie wróci do schroniska.
- Chcesz wiedzieć, dlaczego akcja zakończyła się tak wielkim sukcesem i co stało za decyzją o adopcji?
Kilka dni temu pracownicy krakowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Rybnej zaapelowali do mieszkańców by na czas największych mrozów zabrali psy mieszkające w zewnętrznych boksach do swoich domów.
– W związku z zapowiadanymi silnymi mrozami – w najbliższych dniach temperatura ma sięgać nawet -15°C, szukamy DOMÓW TYMCZASOWYCH dla podopiecznych na okres największego zimna – napisali dwa dni temu pracownicy krakowskiego schroniska, prosząc o domy tymczasowe dla 36 piesków.
Odzew Krakowian był ogromy. Jeszcze przed planowanym rozpoczęciem akcji zaplanowanej na sobotę (10 stycznia) na godz. 10 przy, zazwyczaj spokojnej, ulicy Rybnej wzmógł się ruch. Mała uliczka wręcz się zakorkowała, bo ustawił się na niej sznur samochodów chcących dojechać do przytuliska! Drzwi schroniska niemal się nie zamykały. Przy kontuarze ustawiła się długa kolejka chętnych by dać psiakom ciepły dom na czas wielkich mrozów.
Dom tymczasowy znalazło 36 psów. – Wśród tych szczęśliwców znalazło się aż 8 piesków wymagających opieki weterynaryjnej i dalszych kontroli. Według dzisiejszych deklaracji jutro dołączą do nich kolejne 3! To liczby, ale za każdą z nich stoi życie, które właśnie dostało szansę na bezpieczeństwo, ciepło i czułość. I to wszystko stało się możliwe dzięki Wam. Z całego serca dziękujemy każdemu z osobna i wszystkim razem. Za otwarte serca, za gotowość do pomocy i za to, że gdy nasze zwierzaki najbardziej tego potrzebują, zawsze mogą na Was liczyć – podsumowali akcję "Zima" pracownicy schroniska.
Wiemy, że nie wszystkie wrócą na Rybna gdy mrozy ustaną! Pani Joanna Nowak adoptowała 13–letnią suczkę Ksenę. W domu ma już 7–letnią Adę, także suczkę, którą kilka lat temu adoptowała ze schroniska. – Ksena już z nami zostanie na stałe. Od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się nad adopcją drugiego pieska ze schroniska a akcja zima tylko tą decyzję przyspieszyła. Chcieliśmy zabrać pieska właśnie teraz do ciepłego domu – powiedziała pani Joanna z rozmowie z Super Expressem.