Inicjatorem akcji pomocowej, która ruszyła w sobotni wieczór (7 listopada), jest twórca Kanału Zero i dziennikarz Krzysztof Stanowski. W krótkim opisie zbiórki zaznaczył, że jest ona przeznaczona: „Dla bohaterów z Krakowa i ich rodzin. Dla ludzi, którzy zaryzykowali wszystko”.
Odzew darczyńców okazał się błyskawiczny, ponieważ już w niespełna trzy godziny od uruchomienia akcji udało się zebrać pierwszy milion złotych. W niedzielę (8 listopada) kwota zgromadzona w serwisie zrzutka.pl przekroczyła 4,4 miliona złotych, co oznacza, że niewiele brakuje już do osiągnięcia wyznaczonego progu 5 milionów.
Takim ludziom płacimy zbyt mało za zbyt wiele − skomentował Stanowski, podkreślając, że funkcjonariusze zasługują na prawdziwy podziw.
Zebrane fundusze zostaną przekazane starszym posterunkowym Jakubowi Kulikowi oraz Arturowi Morańskiemu. W sobotnie popołudnie ci dwaj policjanci powstrzymali napastnika, który wjechał autem na krakowski Rynek Główny i zaczął strzelać do przechodniów. Choć funkcjonariusze odnieśli w trakcie tej akcji poważne rany, ich zdecydowana postawa pozwoliła uniknąć ogromnej tragedii.
Poszkodowani mundurowi zostali już wybudzeni ze śpiączki, jednak cały czas trwa walka o ich powrót do zdrowia. Jak przekazała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, stan jednego z rannych policjantów jest stabilny, natomiast stan drugiego lekarze określają jako ciężki, ale również stabilny.
Bohaterska postawa stróżów prawa spotkała się z uznaniem władz. Prezydent Krakowa Łukasz Gibała zawnioskował w trybie pilnym o przyznanie obu funkcjonariuszom tytułu Honorowego Obywatela Miasta. Sprawę skomentował także premier Donald Tusk, który we wpisie podkreślił, że policjanci „uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia”.