Język angielski od lat jest absolutnym numerem jeden wśród przedmiotów rozszerzonych. Dla wielu uczniów wynik z tego egzaminu ma ogromne znaczenie podczas rekrutacji na studia. Szczególnie na kierunki językowe, biznesowe i medyczne.
Co ważne, rozszerzenie nie ma progu zdawalności. Nie da się go oblać, ale wysoki wynik często decyduje o dostaniu się na wymarzoną uczelnię. Egzamin trwa 150 minut, a do zdobycia jest maksymalnie 60 punktów.
Matura z rozszerzonego angielskiego 2026 - te zadania będą na 100%
Arkusz przygotowany przez Centralna Komisja Egzaminacyjna tradycyjnie został podzielony na kilka części. Maturzyści muszą wykazać się nie tylko znajomością słownictwa i gramatyki, ale też umiejętnością analizowania tekstów i pisania dłuższej wypowiedzi.
Na egzaminie z pewnością pojawią się zadania ze słuchania, czytanie ze zrozumieniem, środki językowe, wypowiedź pisemna.
W części listeningowej uczniowie odsłuchają nagrania dwukrotnie. Pojawią się m.in. zadania:
- wielokrotnego wyboru,
- prawda–fałsz,
- dopasowywania odpowiedzi do wypowiedzi.
Podobnie wyglądała część dotycząca czytania. Tam zapewne również nie zabrakło klasycznych zadań typu dobieranie nagłówków, wyboru poprawnej odpowiedzi czy interpretowania fragmentów tekstu.
Zobacz też: Matura 2026 z angielskiego na poziomie rozszerzonym. Relacja na żywo 07.05.2026
Przecieki - matura z rozszerzonego angielskiego 2026
Jak co roku sporo emocji wzbudziła część gramatyczno-leksykalna. Maturzyści prawdopodobnie będą musieli zmierzyć się m.in. z:
- słowotwórstwem,
- parafrazami zdań,
- tłumaczeniem fragmentów,
- tekstami z lukami,
- dobieraniem odpowiednich wyrażeń.
Pewnym jest, że na końcu arkusza znalazła się rozbudowana wypowiedź pisemna licząca od 200 do 250 słów. Do wyboru były dwa tematy, a maturzyści musieli stworzyć tekst zgodny z określoną formą. Najczęściej pojawiają się:
- rozprawki,
- artykuły,
- listy formalne.
Egzaminatorzy zwracają uwagę nie tylko na poprawność językową, ale też argumentację, bogactwo słownictwa i styl wypowiedzi.
Matura 2026 - przecieki
Jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy sugerujące, że w sieci krążą zdjęcia arkuszy i odpowiedzi. Podobnie jak przy wcześniejszych maturach, internauci próbowali przewidzieć temat wypracowania i konkretne zadania.
Warto jednak pamiętać, że większość takich przecieków okazuje się fałszywa, część materiałów pochodzi z poprzednich lat, oficjalny arkusz publikowany jest dopiero po egzaminie.
Eksperci od lat podkreślają, że śledzenie niesprawdzonych informacji tuż przed maturą zwykle tylko zwiększa stres.