Nad Krakowem zabrzmiała cisza. Tak nie było od 1939 roku! Przejmujący gest po masakrze

Kraków pogrążył się w żałobie po sobotniej masakrze, w której zginęło sześć osób. Miasto, którego jednym z najważniejszych symboli jest charakterystyczny dźwięk trąbki z wieży mariackiej, tym razem usłyszało ciszę. Na znak żałoby hejnał zamilkł aż na 12 godzin. Jak przekazały służby, podobna przerwa nie zdarzyła się od 1939 roku!

Kraków
Autor: Art Service/Super Express (3)

Kraków zamilkł po tragedii. Hejnał mariacki nie zabrzmiał przez 12 godzin

W sobotę (7 listopada) po godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie rozegrały się sceny, które wstrząsnęły całą Polską. Uzbrojony napastnik otworzył ogień do przypadkowych ludzi. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Miejsce, które każdego dnia przyciąga tysiące mieszkańców i turystów, zamieniło się w scenerię niewyobrażalnej tragedii.

Kilka godzin później zapadła wymowna cisza. Z wieży Kościoła Mariackiego przestała rozbrzmiewać melodia, która od setek lat jest jednym z najważniejszych symboli Krakowa.

– Hejnał mariacki został przerwany wczoraj o godz. 21.00 na 12 godzin ze względu na żałobę. Był to pierwszy taki przypadek od 1939 roku. O godz. 9.00 w niedzielę hejnał ponownie będzie odgrywany z wieży Kościoła Mariackiego – przekazał PAP kpt. Hubert Ciepły, rzecznik małopolskiej straży pożarnej.

To niezwykły gest w mieście, w którym dźwięk trąbki od pokoleń wyznacza rytm życia. Tym razem cisza miała przypominać o tych, którzy w sobotnie popołudnie stracili życie.

Pierwsza taka cisza od 87 lat. Historia krakowskiego hejnału

Hejnał mariacki to nie tylko jedna z najbardziej rozpoznawalnych melodii w Polsce. To również wielowiekowa tradycja, nierozerwalnie związana z historią Krakowa.

Pierwsze udokumentowane wzmianki o nim pochodzą z 1392 roku. Zgodnie z tradycją hejnał odgrywany jest co godzinę przez strażaka pełniącego służbę na wieży Kościoła Mariackiego.

Melodia rozbrzmiewa w cztery strony świata – dla króla, burmistrza, przybywających do Krakowa gości oraz komendanta straży pożarnej. Od 1927 roku południowy hejnał transmituje Polskie Radio.

Z charakterystycznym, nagłym urwaniem melodii wiąże się słynna legenda. Według niej w 1241 roku strażnik dostrzegł nadciągających Tatarów i zaczął grać na alarm. Nie zdążył jednak dokończyć melodii. Trafiony strzałą z tatarskiego łuku zginął na wieży. Na pamiątkę tego wydarzenia hejnał do dziś urywa się w połowie.

Cisza w hołdzie ofiarom strzelaniny w Krakowie

Sobotnia tragedia sprawiła, że jeden z najważniejszych symboli miasta zamilkł na dwanaście godzin. Był to gest żałoby po śmierci sześciu osób, które straciły życie w wyniku brutalnego ataku.

Kilkanaście kolejnych osób zostało rannych, wśród nich policjanci, którzy z narażeniem własnego życia powstrzymali uzbrojonego napastnika. W szpitalach wciąż trwa walka o zdrowie poszkodowanych. Tymczasem mieszkańcy Krakowa próbują otrząsnąć się po wydarzeniach, których świadkami stali się w sobotnie popołudnie.

W niedzielę rano hejnał ponownie zabrzmiał nad Krakowem. Miasto odzyskało jeden ze swoich najbardziej charakterystycznych dźwięków, ale po sobotniej tragedii nic nie jest już takie samo.

Kraków po zamachu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI