- Były prezes NIK Marian Banaś zadeklarował swoją gotowość do służby mieszkańcom Krakowa, włączając się w debatę przed nadchodzącym referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
- Referendum odbędzie się 24 maja w Krakowie, a aby było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 158 555 osób.
- Banaś, który podkreślił swoje związki z Krakowem, stwierdził, że jest do dyspozycji mieszkańców, jeśli uznają, że zmiana jest konieczna.
Referendum w Krakowie. Zaskakująca deklaracja Mariana Banasia
Nadchodzące referendum w Krakowie to efekt niezadowolenia części mieszkańców z działań obecnego prezydenta. Pod wnioskiem o jego odwołanie podpisało się blisko 134 tysiące osób. Aby głosowanie było ważne i miało moc prawną, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców.
Głos w sprawie referendum zabrał Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli. Jego wypowiedź, opublikowana na platformie X, wzbudziła spore poruszenie w lokalnych i ogólnopolskich mediach. — Kraków to nie tylko miasto, z którego pochodzę. To miasto, które noszę w sercu od zawsze — rozpoczął swoje nagranie. Podkreślił również, że Kraków to „miasto mądrych ludzi, którzy zasługują na szacunek”. Następnie odniósł się bezpośrednio do zbliżającego się głosowania.
— To demokratyczne prawo mieszkańców, by powiedzieć władzy "sprawdzam" — stwierdził. Kulminacyjnym punktem jego wystąpienia była jednak bezpośrednia oferta dla Krakowian. — A jeśli uznają państwo, że zmiana jest konieczna, chcę jasno powiedzieć: jestem do dyspozycji mieszkańców, bo kocham Kraków — zadeklarował Marian Banaś.
Ważne informacje przed referendum w Krakowie
Mieszkańcy Krakowa, którzy w niedzielę (24 maja) zdecydują się wziąć udział w referendum, będą mieli do dyspozycji ponad 450 lokali wyborczych. Będą one otwarte w godzinach od 7:00 do 21:00. Każdy wyborca otrzyma dwie karty do głosowania – jedną dotyczącą odwołania prezydenta miasta, a drugą w sprawie odwołania rady miasta.