W ostatnich dniach mieszkańcy Małopolski alarmowali służby o silnych wstrząsach, które były odczuwalne w regionie. Były one na tyle wyraźne, że wiele osób zgłaszało, iż budynki "trzęsły się jak przy trzęsieniu ziemi", a telefony do straży pożarnej i centrów kryzysowych rozbrzmiewały od zgłoszeń. Ostatnie takie zjawisko miało miejsce 22 stycznia 2026 r., około godziny 20:37, a informacje o nim relacjonowała między innymi stacja RMF FM. Jak przekazał w rozmowie z tamtejszymi dziennikarzami przedstawiciel PCZK, zgłoszeń było łącznie ponad 30. O silnym wstrząsie alarmowali mieszkańcy kilku okolicznych miejscowości, m.in. Zagórza, Wygiełzowa, Żarek czy Libiąża. Według ich relacji, czuć było wyraźne drgania ziemi. Wiele osób opisywało to jako poruszanie się budynków i lekkie kołysanie, co skłoniło do kontaktu z ratownikami i służbami ratunkowymi.
- Całe domy się trzęsły. Mieszkańcy uskarżali się na możliwe uszkodzenia konstrukcji dachów - powiedział w rozmowie z RMF FM Przemysław Jaśko.
Wszystko wskazuje na to, że do wstrząsu mogło dojść prawdopodobnie w kopalni "Janina" w miejscowości Libiąż. To nie pierwszy raz w tym tygodniu, kiedy mieszkańcy zgłaszają tego typu incydenty. Szczegóły ponizej.
Mieszkańcy Małopolski skarżą się na uciążliwe wstrząsy. "To znowu się powtarza"
Ostatni taki wstrząs odnotowano w środę, 21 stycznia, około godziny 19:00. Teraz sytuacja się powtórzyła. Szczęśliwie służby nie mają na razie żadnych informacji o osobach poszkodowanych, choć niektórzy mieszkańcy skarżą się na uszkodzenia konstrukcji dachów. Informacja o sile wstrząsu ma zostać podana najwcześniej w piątek rano, 23 stycznia, po otrzymaniu dokładnych danych z Głównego Instytutu Górniczego w Katowicach.