Z mostu zrobił tor rajdowy
Na popularnym profilu na platformie X, pn. „Bandyci drogowi”, opublikowany został niepokojący film. Widać na nim jak kierowca Ubera nagle wyłania się z jadących z tyłu samochodów, a następnie z ogromną prędkością zaczyna slalom między kolejnymi pojazdami.
Nagranie pochodzi z wnętrza samochodu, którego kierowca w ostatniej chwili zdołał odbić w bok, unikając tym samym zderzeniem z szalonym piratem drogowym.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek, 7 września, około godz. 15 na moście im. kard. Franciszka Macharskiego w Nowej Hucie. Przeprawa znajduje się w ciągu drogi ekspresowej S7, na odcinku między Mogiłą a Przewozem.
– Kierowca Ubera zepchnąłby nas na barierkę drogową, gdybym w ostatniej chwili nie odbił w lewo – napisał autor filmu.
Nagranie do tej pory zobaczyło ponad 133 tys. internautów. Wśród zainteresowanych sprawą znalazła się także krakowska policja.
Przeczytaj także: Ojciec wydał synów policji. Oni odpłacili mu tym samym. Policja odkryła mroczne tajemnice rodziny
Policja wszczęła postępowanie
Według krakowskiej policji manewry kierowcy mogły stwarzać realne zagrożenie. Wstępna analiza filmu wskazuje, że nie była to pojedyncza pomyłka ani przypadkowe zjechanie na sąsiedni pas, lecz seria gwałtownych zachowań.
Film został zabezpieczony przez krakowskich policjantów. Funkcjonariusze rozpoczęli postępowanie, którego celem będzie przede wszystkim ustalenie osoby siedzącej za kierownicą oraz dokładnego przebiegu zdarzenia.
Policjanci mogą m.in. przeanalizować numery rejestracyjne widoczne na nagraniu, przesłuchać autora filmu i innych świadków oraz zwrócić się do operatora przewozowego o informacje dotyczące kierowcy wykonującego kurs.
Przeczytaj także: Yurii K. z nożem na Łemkowskiej Watrze. Ranił ochroniarza, zaatakował policjantów!
Mogło dojść do tragedii
Most im. kard. Franciszka Macharskiego jest częścią wschodniej obwodnicy Krakowa. Przy dużej prędkości gwałtowna zmiana pasa może pozostawić innym kierowcom bardzo mało czasu na reakcję.
Wystarczy nagłe hamowanie jednego samochodu, aby doszło do zderzenia kilku pojazdów. Szczególnie groźna byłaby utrata panowania nad autem w bezpośrednim sąsiedztwie barier energochłonnych.
Jeżeli policjanci potwierdzą, że kierowca stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, pirat drogowy może liczyć na mandat od 5 tys. zł do nawet 30 tys. zł.