- W Szkole Podstawowej nr 1 w Skawinie doszło do przegrzania baterii w telefonie komórkowym jednej z uczennic.
- Sytuację opanowano przy użyciu gaśnicy, a całą szkołę profilaktycznie ewakuowano przed przybyciem straży pożarnej.
- W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a strażacy z JRG Skawina po kontroli budynku potwierdzili brak dalszego zagrożenia.
W telefonie uczennicy przegrzała się bateria. Szkoła została ewakuowana
W czwartek, 15 stycznia w Szkole Podstawowej nr 1 w Skawinie doszło do incydentu. Bateria w telefonie komórkowym jednej z uczennic uległa gwałtownemu przegrzaniu. Sytuacja stała się na tyle poważna, że konieczna była interwencja z użyciem gaśnicy proszkowej, aby stłumić potencjalne zarzewie ognia i zneutralizować gryzący dym.
Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, dyrekcja placówki bez wahania zarządziła profilaktyczną ewakuację. Wszyscy uczniowie oraz pracownicy szkoły zostali wyprowadzeni na zewnątrz budynku, aby nie narażać ich na niebezpieczeństwo. Na miejsce niezwłocznie zadysponowano zastęp strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Skawinie.
- Na miejsce zostali zadysponowani strażacy JRG SKAWINA , którzy sprawdzili budynek i potwierdzili brak dalszego zagrożenia. Wcześniej sytuację opanowano przy użyciu gaśnicy, a cała szkoła została profilaktycznie ewakuowana. Na szczęście nikt nie ucierpiał - poinformowali strażacy.
Przegrzanie baterii może prowadzić do tragedii
Służby ratunkowe, w tym straż pożarna, regularnie apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. - Zdarzenie to jest ważnym przypomnieniem, że telefony komórkowe mogą stanowić zagrożenie pożarowe, szczególnie gdy dochodzi do przegrzewania baterii. Apelujemy o ostrożność i reagowanie na wszelkie niepokojące objawy – można przeczytać w komunikacie podsumowującym akcję. Takimi objawami mogą być między innymi nienaturalne nagrzewanie się obudowy telefonu, jej puchnięcie czy problemy z ładowaniem.
Przypomnijmy, że w piątek w wielkopolskich Myjomicach doszło do tragedii spowodowanej przegrzaniem baterii, co doprowadziło do tzw. pożaru bezogniowego. Zginęli: 38-letnia kobieta oraz jej 11-letni syn. Biegły z zakresu pożarnictwa ustalił, że przyczyną zdarzenia był zapłon baterii w dziecięcej zabawce.