Tatry. 59-letniego turysty szukają ratownicy i drony. Wciąż nie wiadomo, gdzie jest

2022-01-16 22:05
Tatry. 59-letniego turysty szukają ratownicy i drony. Wciąż nie wiadomo, gdzie jest
Autor: radoslavnoska /Pixabay.com Tatry. 59-letniego turysty szukają ratownicy i drony. Wciąż nie wiadomo, gdzie jest

Słowaccy ratownicy górscy oraz ratownicy TOPR z Zakopanego w niedzielę (16.01.2022) nadal prowadzili poszukiwania 59-letniego turysty, który zaginął w środę w Tatrach Zachodnich. Wiadomo, że poruszał się graniczną granią. Dotychczas odnaleziono tylko jego plecak w Dolinie Jamnickiej. Szczegóły poniżej.

Jak przekazuje Polska Agencja Prasowa, w niedzielnych (16.01.2022) poszukiwaniach zaginionego turysty uczestniczyło 25 słowackich ratowników z psami tropiącymi.

- Poszukiwania odbywały się zarówno z ziemi, jak i z powietrza – z pokładu śmigłowca oraz przy pomocy dronów poszukiwawczych. Również polscy ratownicy TOPR szukali zaginionego z pomocą śmigłowca, a także pieszo. Przeszukiwano głównie obszar Dolin Raczkowej i Jamnickiej, przylegające żleby, przełęcze oraz okolice Wołowca i Rakonia- – zakomunikowali ratownicy słowackiej Horskiej Zachrannej Służby.

59-latek w środę rano wyszedł w góry z zamiarem przejścia graniczną granią Tatr Zachodnich. Według informacji ratowników, miał poruszać się niebieskim i czerwonym szlakiem od Grzesia w kierunku Starorobociańskiego Wierchu. Poszukiwany miał założone raki i najprawdopodobniej posiadał kijki trekkingowe. Ratownicy górscy proszą o kontakt osoby, które w środę widziały mężczyznę na tym szlaku.

Zobacz też: Wypadek w Tatrach. Turysta spadł z Buli pod Rysami

Tatry. Akcja poszukiwawcza zaginionego turysty

Od czwartku w Tatrach Zachodnich trwa szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza. Dotychczas słowaccy ratownicy w Dolinie Jamnickiej odnaleźli jedynie plecak zaginionego.

W Tatrach panują bardzo trudne warunki turystyczne. Od tygodnia trwa też czarna seria wypadków w górach. Codziennie dochodzi do groźnych wypadków. Również w niedzielę turysta wchodząc na Rysy poślizgnął się i spadł z okolic Buli pod Rysami do Wielkiego Wołowego Żlebu. Mężczyznę, który doznał ciężkich obrażeń ciała, m.in. głowy, twarzoczaszki, kręgosłupa i kończyn, przewieziono do zakopiańskiego szpitala.

Zobacz też: Michał, Aleksander i Adam "są już w swoich górach". Łamiące serce pożegnania po tragedii pod Gerlachem

Zima wróciła w Bieszczady
Sonda
Lubisz polskie góry?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE