Tragiczny finał przyjęcia urodzinowego. 3‑letni Mikołaj nie żyje

2026-06-07 7:20

3‑letni Mikołaj, który podczas dziecięcego przyjęcia urodzinowego w Tarnawie koło Bochni wpadł do przydomowego stawu, zmarł po kilku dniach dramatycznej walki o życie. Informację o śmierci chłopca potwierdziła prokuratura.

Chłopiec wpadł do stawu

i

Autor: Shutterstock

Zabawa, która zamieniła się w dramat

Do tragedii doszło 30 maja około godziny 20:00, podczas urodzin zorganizowanych w ogrodzie jednego z domów we wsi Tarnawa (powiat bocheński). Na imprezie bawiło się kilkanaście dzieci, dla których przygotowano trampolinę i dmuchaną zjeżdżalnię. Dorośli siedzieli na tarasie i obserwowali zabawę. W pewnym momencie 3‑letni Mikołaj zniknął opiekunom z oczu.

Chwilę później gospodyni domu znalazła go w stawie retencyjnym położonym w dolnej części ogrodu. Zbiornik miał około 7 na 5 metrów i głębokość od 1 do 1,5 metra. Chłopiec był nieprzytomny. Natychmiast rozpoczęto reanimację.

Dramatyczna walka o życie

Na miejsce wezwano karetkę, strażaków, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mikołaj został przetransportowany do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie. Niestety, chłopiec nie odzyskał przytomności i zmarł.

Policja potwierdziła, że rodzice dziecka byli trzeźwi. Oboje są w szoku.

Prokuratura bada sprawę

Prokuratura Rejonowa w Bochni wszczęła śledztwo w sprawie narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Po śmierci chłopca kwalifikacja czynu może zostać zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci.

Śledczy ustalają, jak doszło do tego, że dziecko niezauważenie oddaliło się od dorosłych i wpadło do stawu, który – jak wynika z ustaleń – powstał zaledwie kilka miesięcy wcześniej.

Quiz. Czy potrafisz udzielić pierwszej pomocy?
Pytanie 1 z 10
Musisz zadzwonić po pogotowie. Który numer wybierzesz?
Karetka pogotowia
Pokaz pierwszej pomocy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki