Wisiał na drzewie 20 metrów nad ziemią. Trudna akcja ratunkowa [NIESAMOWITE ZDJĘCIA]

2020-05-18 8:20 AL

Pracującą sobotę mieli ratownicy Z Podhalańskiej Grupy GOPR! Uratowali paralotniarza, który stracił sterowność i utknął w koronie drzewa, 20 metrów nad ziemią. Akcja była trudna, bo mężczyzna doznał podwójnego złamania otwartego uda.

Ratownicy otrzymali zgłoszenie ok 12.20. Od razu ruszyli na ratunek wiszącemu na drzewie paralotniarzowi w masyw Cietnia nad Wiśniową. Uznali, że potrzebne są dwa zespoły. Jeden wyruszył z Centralnej Stacji Ratunkowej w Rabce, a drugi ze Stacji Ratunkowej w Limanowej. 

Po 40 minutach GOPR–owcy są już na miejscu i rozpoczynają trudną ewakuację poszkodowanego z drzewa. Szybko ustalają, że złamanie jest bardzo poważne. Akcja jest bardzo dynamiczna. Międzyczasie dociera na miejsce helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec musi jednak lądować u podnóża góry ponieważ bardzo gęste drzewa na całym zboczu nie pozwalają bliżej. 

Ostatecznie załoga dociera do paralotniarza Land Roverem. W tym czasie ratownikom udaje się ściągnąć rannego na ziemię przy użyciu technik linowych. GOPR–owcy na noszach znoszą paralotniarza do miejsca skąd zabiera go auto terenowe. Nastęnie zostaje przetransportowany karetką górską do helikoptera. Skomplikowana akcja trwa zaledwie 2,5 godziny. O 15.30 paralotniarz jest w drodze do szpitala w Krakowie.

To nie jedyna sobotnia akcja ratowników z Podhalańskiej Grupy GOPR. Udzielali pomocy kobicie, która dostała ostrego bólu brzucha, w rejonie Durbaszki w Pieninach; 13–letniemu rowerzyście, który złamał dwa nadgarstki oraz kobiecie, która doznała urazu biodra na Starych Wierchach i nie mogła kontynuować wędrówki.

Super Raport 15 V (goście: Dworczyk, Dziambor)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj